02 lutego 2009

Jeżyce

Umieszczony w * Moje miasto o 23:55:14

Przed pracą pojechałam do banku, żeby odzyskać dostęp do konta. Mission failed, albowiem najbliższy bank czynny od 10. Ale ja nie o tym. Idę na przystanek, lokalizuję brak biletu, wchodzę do śmierdzącego przeraźliwie sklepiku spożywczego w piwnicy. Wygrzebuję monety, żeby kupić bilet. Za mną przebiera w prasie szmatławej starsza, chudziutka, siwowłosa pani. "Co, Faktu już nie ma?! A tak się spieszyłam. Bo pani kochana, ja najbardziej lubię ten po weekendzie, bo jest najwięcej wypadków. No ale jak nie ma, to pani kochana daj mi dwie paczki Poznańskich".

Komentarze »

  1. wonderwoman powiedział(a),

    03 lutego 2009 o 07:18:46

    zatkało mnie… nie wiem jak zareagować

  2. rozie powiedział(a),

    03 lutego 2009 o 08:27:18

    Piękne.

  3. Felinity powiedział(a),

    03 lutego 2009 o 08:57:05

    Potęga Schadenfreude…

Dodaj komentarz