02 stycznia 2009
Wallace and Gromit "A Matter of Loaf and Death"
Aardmanowi filmy zdecydowanie lepiej wychodzą w krótkim metrażu niż w długim (z chlubnym wyjątkiem "Uciekających kurczaków") i są znacznie zabawniejsze. Wallace i Gromit mają piekarenkę, w której w sposób błyskotliwie zautomatyzowany wypiekają chleb. Kiedy ginie kolejny piekarz, Gromit zaczyna podejrzewać, że przyjacielska pulchna fanka piekarzy wcale nie ma dobrych zamiarów. Pościgi, bomby, ciasto, aluzje do znanych ikon popkultury ("Obcy" :>) i sporo zabaw słownych, niestety zapewne te ostatnie zaginą marnie podczas tłumaczenia ("cereal killer", "your bun is as good as toasted" czy "very well done").
php powiedział(a),
03 stycznia 2009 o 22:39:40
„błyskotliwie zautomatyzowany” to tak jak u Ciebie :)
Zuzanka powiedział(a),
03 stycznia 2009 o 23:40:30
U mnie jednak jakaś tam ręczna praca jest. Gromit ma rękawice kuchenne na wysięgnikach, zazdr.