30 listopada 2008
Śnieg źle, bez śniegu też nie lepiej
Jak już mam wybierać między szaro-burą pluchą a tymczasową bielą, która pewnie we wcześniejsze błocko się szybko zamieni, to jednak przez chwilę wolę śnieg, mróz, kwiatki na szybach, iskrzącą się powłokę i taka archetypową zimę-zimę.
Szarszyk zdrowy, burszyk nie. Tak dla odmiany.
Felinity powiedział(a),
30 listopada 2008 o 17:02:39
Oj. Dużo głasków i kciuków dla burszej.
Ja też wolę zimę, więcej energii mam, bo trza się ruszać, żeby ciepło było. I jest czysto – lub przynajmniej czyściej się wydaje, jak leży śnieg.
KAnusia powiedział(a),
30 listopada 2008 o 20:06:54
Śnieg dobry! Jest ładniej (póki leży) i przede wszystkim widniej! Byle temperatura nie spadała poniżej -5…
kavala powiedział(a),
19 grudnia 2008 o 10:38:19
Czy ta zima to już tegoroczna? Ładne zdjęcia robisz i fajne masz ogony. Będę wpadać :)
Zuzanka powiedział(a),
19 grudnia 2008 o 13:39:23
To ta listopadowa, co wpadła na chwilę i zniknęła. Dziękuję w imieniu własnym i ogonów.