27 listopada 2008

Z prasy

Umieszczony w * Moje miasto * Z głowy, czyli z niczego o 23:04:26

Ponieważ muszę podejmować decyzje, których nie lubię, to na razie siedzę i nie myślę.

Za to prasę przejrzałam. W Przekroju ujęła mnie notka, że pomysłowy więzień wysłał się z niemieckiego więzienia za pomocą Fed-exu, pakując się do przesyłki. W Gazecie dla odmiany wzruszyła mnie historyjka o Belgach, którzy wynajęli na Konferencję Klimatyczną willę w Poznaniu i byli przeraźliwie zdziwieni, że mieszkańcy willi wyprowadzili się na ten czas (żeby zrobić im miejsce), bo spodziewali się całodobowej obsługi.

Ponieważ zbliżają się święta, szukam prezentów. Znalazłam mnóstwo. Dla siebie.

EDIT: Na okoliczność prezentów dla siebie polecam chce.to.

Komentarze »

  1. Cot powiedział(a),

    28 listopada 2008 o 08:56:21

    To spostrzeżenie jest genialne. Ja tez co roku widzę rzeczy głównie dla siebie.

  2. hanka powiedział(a),

    28 listopada 2008 o 20:00:27

    Jest ono. Co więcej, ja się zastanawiam, jak to jest – mnie jest przecież tak straszliwie łatwo zrobić prezent, wszędzie jest pełno rzeczy,nad którymi robię „ach” i wcale tego nie ukrywam. Czemuż więc z innymi ludźmi to nie działa, hę?

  3. Zuzanka powiedział(a),

    28 listopada 2008 o 20:11:04

    Ludzie nie słuchają. Nie czytają. Nie analizują. Nie zapamiętują. Możesz przy nich zaślinić wystawę, a i tak wylądujesz z przysłowiową wieżą z bursztynu i podpisem Kołobrzeg.

  4. hanka powiedział(a),

    28 listopada 2008 o 21:36:57

    Ja zasadniczo bardziej w sensie, że inne ludzie zapytane, co by chciały, robią minę i emitują takie „a nieee wieeem…”. To kto ma wiedzieć, ja? ;-/

  5. Zuzanka powiedział(a),

    28 listopada 2008 o 22:30:48

    A to prawda też. Bo ludzie się chyba wstydzą, co chcą.

Dodaj komentarz