17 sierpnia 2008

Nietopyrze, smoki i dziwożony

Umieszczony w * Moje miasto * Nie czytać, nie oglądać * Z fotkami o 22:21:09

... z czego prawdziwe są nietopyrze. Ale akurat w zoo były zamknięte, albo niedokładnie szukałam (stawiam, że miały przerwę dzienną, jak każdy, kto prowadzi nocne życie). Były za to:

  • flamingi, które są ptakami ekwilibrystycznymi, albowiem stoją na jednej nodze i wygląda na to, że jest im z tym dobrze; małe flaminżęta wyglądają skądinąd jak szare Szadoki,
  • sowy, które kocham miłością wielką, bo sowy to takie koty w świecie ptaków, puchate i upierzone w śliczne wzorki, a do tego mają głowy obracalne w kilku płaszczyznach i są interaktywne, bo jak się kręci głową przed klatką, to one też,
  • kapibary, które są przeraźliwie dużymi świniami morskimi,
  • kycie wszelkiego rodzaju, od tygrysów, które się ogląda z nabożną czcią[1] z daleka, przez prawie że domowe koty amurskie, bardzo zdenerwowane karakale (siejące dodatkowo zapachem, bardzo intensywnym zapachem, chyba już nie chcę karakala w domu, dziękuję) do przepięknych manuli, wyglądających jak małe wkurzone kociaki i białych panter; duże koty są piękne i majestatyczne, ale mimo to i tak tracą na powadze, jak się drapią identycznym dla wszystkich kotów ruchem tylną łapą za uchem,
  • firefox, który ma śliczne rude futerko, ale miał wszystko gdzieś i spał (mimo że wcale nie jest niedźwiadkiem),
  • pelikan, który dyrygował,
  • i same zoo, które jest wielkim, pięknym i rozległym parkiem, w sam raz na weekendowy piknik (proszę nie zwracać uwagi na przeohydne pawilony z lat 70.)


+ więcej zdjęć

[1] Nabożną czcią, przerywaną tylko piskiem[2] pieprzonych plastikowych dinozaurów, które sprzedają przy wejściu do zoo rozkosznym milusińskim i wrzaskami rozkosznych milusińskich.

[2] Nie wystarczy, że dinozaur jest plastikowy i strrraszny, musi do tego przy naciśnięciu wydobywać z siebie ohydny i przeraźliwy pisk. Nie dziwię się, że do tygrysów jest na dole szyba, a na górze dość wysoki taras. Biedne tygrysy.

Komentarze »

  1. wonderwoman powiedział(a),

    18 sierpnia 2008 o 08:22:17

    heh pierwsza rzecz jaką robię gdy Piszczawka dostaje zabawkę- patrzę gdzie można wyciągnąć/popsuć/uszkodzić baterię by nie nabawić się bólu głowy i nie słuchać przeraźliwych dźwięków :) a nowe zoo jest zajebiaszcze :)

  2. kurt.wagner powiedział(a),

    28 września 2009 o 22:40:10

    Jak miło, że ten kto zna Tapatiki, wie również, kim były Szadoki!

Dodaj komentarz