01 lipca 2008

Nie wierzę w przypadki

Umieszczony w * SOA#1 o 23:20:20

Dwa dni temu śniło mi się, że się całowałam z jednym kolega z pracy, a dziś pac - coś mi na ustach wyskoczyło. Może i nie kolegi wina, ale niesmak pozostał.

Komentarze »

  1. wonderwoman powiedział(a),

    02 lipca 2008 o 08:54:21

    pocałunki (nawet senne) z kolegami z pracy tak się kończą.
    ;-)

  2. zen powiedział(a),

    02 lipca 2008 o 19:48:34

    A jak na publicznie artykułowane fantazje erotyczne reaguje TŻ? Pytam z ciekawości, ze względu na moją TŻ ;)

  3. Zuzanka powiedział(a),

    03 lipca 2008 o 00:26:18

    Normalnie, a jak ma reagować. Też się pośmiał, jak powiedziałam, kto.

  4. mikowhy powiedział(a),

    03 lipca 2008 o 11:22:03

    ładnie…

  5. babelfisz powiedział(a),

    03 lipca 2008 o 11:55:57

    A reakcja TŻ Zuzanki przekłada się na reakcję innu TŻ... jak w zasadzie? Inna sprawa, że kto nigdy nie miał we śnie dziwnych fantazji, ten dziwny człowiek.

  6. Zuzanka powiedział(a),

    03 lipca 2008 o 12:50:28

    Ja tu widzę pewne nagromadzenie różnych poziomów abstrakcji. TŻ Zuzanki reaguje na to, co Zuzanka pisze na blogu dokładnie tak samo, jak na to, co Zuzanka robi w życiu (czyli raz tak, a raz inaczej w zależności od sytuacji). Druga kwestia – jakich fantazji? Ja wiem, że temat nośny, ale jakby Zuzanka miała jakieś fantazje na temat tego czy innego kołorkera, to TŻ by się raczej o tym z wpisu na blogu nie dowiadywał ;->

  7. babelfish powiedział(a),

    04 lipca 2008 o 10:01:30

    No właśnie. I analogicznie, jednu TŻ reaguje tak, a innu inaczej i to, że ktoś się na coś nie obruszył, to nie znaczy, że to tak generalnie działa.
    A z tymi fantazjami chodziło przecież o fantazje senne, nie o te dzienne. Jeśli komuś nigdy nie przyśniło się nic takiego, że chwilę po przebudzeniu nawet sam siebie nie szanował, to chyba tylko dlatego że nie pamiętał snu.

Dodaj komentarz