Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Sebastien Japrisot - Przedział morderców

No nie zachwyciło. Jakoś nie trafiłam jeszcze na dobry francuski kryminał. W pociągu przyjeżdżającym z Marsylii do Paryża kolejarz znajduje zwłoki młodej kobiety. Chwilę potem zaczynają ginąć pozostali pasażerowie przedziału sypialnego. Na okładce ambitna notka zapowiada, że wartka akcja, że czytelnik emocjonuje się śledztwem, a mnie nie rusza. Na tyle, że dwa razy książkę zaczynałam, ale dopiero za drugim skończyłam. Prowadzący śledztwo policjant czeka na awans za kilka miesięcy, ma też żonę i syna, nawet na samym początku żona narzeka, że obiecał synowi w niedzielę zoo, a zamiast tego idzie do pracy.

Są jakieś naprawdę dobre francuskie kryminały? Takie, co mnie zachwycą i zmuszą do czytania przez pół nocy?

#51

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudnia 3, 2009

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2009, kryminal, panowie - Komentarzy: 3

« Nie lubię mydła i powidła - W grudniu po południu »

Komentarze

wonderwoman

purpurowe rzeki są fajne. nie pamiętam czy rzuciło na kolana, ale pamiętam do dzisiaj (film zresztą też fajny)

Prunnella

Nie ma dobrych francuskich kryminałów, jak nie ma (już) dobrych francuskich filmów.
Ja nei wiem co się z tym krajem porobiło.
Ale żarcie mają dobre

Marcin

Kopciuszek w potrzasku jest możliwy.

Skomentuj