Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Czas surferów

Nie pisałam, bo byłam na majowych przygodach, o czym niebawem.

Poznań, początek lat 2000. Trójka młodzików umawia się na akcję z niejakim Dżokerem (Linda), mają dyskretnie porwać pewnego biznesmena, który kilka lat temu Dżokera wyrzucił z pracy; okup i zemsta, dwa w jednym. Oczywiście poszkodowany mógłby sam, ale boi się rozpoznania, stąd potrzebne nieopatrzone twarze. Problem w tym, że poza anonimowymi twarzami Fifi, Bonus i Kozioł mają dość nikłe doświadczenie w kwestii działalności przestępczej, ale bardzo bogate w teorii za sprawą uwielbienia dla filmów Tarantino. Wszystko idzie źle, tym gorzej, że Fifi ma uczulenie na koty, Kozioł nie jest najostrzejszym nożem w szufladzie, a Bonus jest karykaturalnie przesądny, więc to, że rzecz się dzieje w piątek 13-tego, nie pomaga.

Nie widziałam wcześniej tego filmu i żałuję, bo jest dla mnie o wiele zabawniejszy niż kultowe “Chłopaki nie płaczą”, a dodatkowo ze względu na achronologiczną strukturę (i liczne przypały) przypomniał mi mój ukochany “Przekręt” (nie pisałam nigdy o tym?!). Jak wspomniałam, akcja dzieje się w Poznaniu i pod Poznaniem, mój lokalny patriotyzm się wzbudził. Może i geografia szwankuje (raz ekipa jedzie Hetmańską w stronę ronda Starołęka, za chwilę są przy Rolnej, a drugą chwilę potem w nieistniejącym już Tesco na Piątkowie), może i Agnieszka Maciąg nie jest najlepszą aktorką, ale ten entuzjazm i dialogi nadrabiają wszystko. Dyskusja, kto ma lepsze cycki - Rosie Perez czy Melanie Griffith - zepsuła mnie bezpowrotnie.

Napisane przez Zuzanka w dniu Monday May 4, 2026

Link permanentny - Kategoria: Oglądam - Skomentuj

« Ben H. Winters - Podziemne Linie Lotnicze

Skomentuj