Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Nie pamiętam już, jaką drogą trafiłam na tę książkę, w każdym razie byłam przekonana, że jej główną osią jest sposób porządkowania wspomnień metodą “pałacu pamięci” (u Judta jest to szwajcarski chalet). Tymczasem to książka o czymś zupełnie innym. Autor jest funkcjonalnie sparaliżowany z powodu postępującego ALS, ale głowę ma sprawną. Niespecjalnie jest w stanie spać, więc myśli, wspomina i dzięki luźno wspomnianej metodzie w głowie układa eseje. I to jest treścią właściwą - eseje o mydle i powidle: o istocie bycia Żydem, powojennych niedoborach w Wielkiej Brytanii, szkolnictwie, USA, polityce, kibucach, zimnej wojnie i różnicach w radzeniu sobie między Europą Zachodnią a Wschodnią, rewolucji seksualnej, miłości do pociągów, pracy i rodzinie. Nie znam książek autora, bo głównie pisał o historii, eseje w zależności od konkretnego są dość ciekawe albo składają się z pustego filozofowania. Znacznie bardziej przejmujący jest wstęp, gdzie autor zwierza się z trudności funkcjonowania z głęboko upośledzającą chorobą bez nadziei na wyzdrowienie. Bez tego kontekstu same eseje niekoniecznie.
#31