Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Poznań Pride 2019

Podobno 13 tysięcy ludzi przeszło ulicami Poznania pod tęczową flagą, uśmiechając się i emitując dobry vibe. Cały przekrój - nastolatki, młodzi ludzie, rodzice z dziećmi, czasem ktoś z psem, starsi (szczególnie wzruszały mnie panie z transparentami “Chodź, mama przytuli”, absolutnie nie wyobrażam sobie, że można nie chcieć tulić własnego dziecka za to, co czuje i jakie jest). Przyszłam z mężem i dzieckiem, bez strachu, chociaż paradę otaczała policja, a raczej właśnie dlatego, bo to nie w kolorowym tłumie była agresja, a na zewnątrz, co policja swoją obecnością stopowała.

Poza pozytywnymi wrażeniami, wróciłam też z garścią obserwacji socjologicznych i pytań, a zdziwienie wzrosło mi jeszcze po krótkiej lekturze komentarzy pod kolorowymi zdjęciami, na których nie było genitaliów i obscenicznych gestów[1]. Kieruję je niejako w przestrzeń, bo nie spodziewam się, że czytają mnie odpowiedni odbiorcy. Panowie, bo wśród przeciwników marszu widziałam głownie panów 20-30, umundurowanych w granat (w tym barwy klubowe), czerń i szarość, czasem zamaskowanych, czy możecie mi wyjaśnić…

... skąd w Was taka agresja w stosunku do ludzi, z którymi w większości przypadków nie macie szans się zetknąć? Nie zabierają Wam najczęściej pracy, nie współzawodniczycie o kobiety, ba, nie wierzę też, że realnie macie poczucie zagrożenia, że ktoś się z Wami zbytnio spoufali erotycznie. Czemu drażni Was, co inni robią ze swoim życiem, skoro absolutnie to Was nie dotyczy[2]?

... skąd ten ton fałszywej troski (“trochę mi was żal”), fałszywej, bo nie wierzę w nią, widząc w Waszych rękach petardy, jajka i butelki bądź zaciśnięte pięści? Nie nawrócicie nikogo biciem na jedyną słuszną drogę “Chłopak i dziewczyna normalna rodzina”. Nie wierzę w Waszą troskę o biedne dzieci, wystawione na #złygender, który - zapewne nie uwierzycie - daje im narzędzia pozwalające na zbudowanie silnej osobowości i ochronę przed przemocą, falą i prześladowaniem ze względu na potencjalną inność.

... kto Was tak srodze oszukał, wciskając bzdurne dane, którymi się podpieracie, zrównując homoseksualizm z pedofilią i inny parafiliami?

... czemu, jak dzielny ziomek już nie pracujący w Ikei, wybieracie z pism swoich proroków tylko te wyimki, które mówią o krwi, zemście i karze? Czemu nie wczytacie się w ewangelie, kochaj swego bliźniego i nastaw drugi policzek?

... naprawdę nie drży Wam serce, kiedy zamykacie drzwi przed swoim dzieckiem, bo zachowuje się inaczej niż przewiduje w zasadzie niezdefiniowany kanon? Bo sąsiedzi? Bo Watykan odległy o ponad 1000 kilometrów? Bo jak twardą miłością przywołacie do porządku, to ich będzie królestwo niebieskie?

Serio, nie znam odpowiedzi.

GALERIA ZDJĘĆ.

[1] Tak, mogę być niemiarodajna, bo absolutnie nie boli mnie w estetykę mężczyzna w szpilkach (najwyżej współczuję, bo chodzenie po bruku to nie lada wyzwanie i buty się niszczą), w pełnym makijażu czy z włosami widocznymi na dekolcie sukienki. Jeśli ktoś ma traumę na widok kogoś tak ubranego (jak ta anegdotyczna kuzynka, co zobaczyła mężczyznę w rajstopach i od soboty się modli), to jednak świadczy o braku wewnątrzsterowności. A z tym ciężko się żyje.

[2] W drodze na Paradę minął mnie starszy pan na rowerze, jadący w przeciwną stronę niż kolorowy marsz, nagrzany wkurzeniem i krzyczący do przechodniów “Tam już się zaczynają gwałcić!”. Otóż nie. Ani nikt panu gwałtem nie groził, ani nie odbywały się żadne rzeczy, których ludzie hetero nie robią bez zgorszenia na mieście (całują się, trzymają za ręce, obejmują). Skłaniam się ku wnioskowi, że są ludzie z zaburzeniami postrzegania i tylko specjalista może tu pomóc.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipca 8, 2019

Link permanentny - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 3

« State of the Union - Henning Mankell - Nim nadejdzie mróz »

Komentarze

Agata
Właśnie chyba stąd agresja,że w większości przypadków nie maja szans zetknąć się z osobami,które tak bezkarnie opluwają...Merytoryczna konwersacja odpada w przedbiegach.
rozie
To ja tak anegdotycznie... Jak to nie mogą się zetknąć? Tam bywają bliskie związki... Polecam lekturę https://en.wikipedia.org/wiki/Nicky_Crane oraz https://en.wikipedia.org/wiki/Strength_Thru_Oi! (zdjęcia pana z pierwszego linka tamże). Z bardziej bieżących spraw (tak parę lat wstecz), ale tu linka nie znajdę niestety, było głośno o tym, że na zachodnim forum gejowskim komentowano zdjęcia pseudokibiców. Tak się podobno składa, że estetyka polskich(?) pseudokibiców to dokładnie estetyka zachodnich(?) gejów - półnadzy przypakowani faceci.
Zuzanka
@rozie, chodziło mi o pewną hermetyczność obu środowisk; przenikanie zapewne zachodzi, chociaż pewnie czasem nieświadomie dla jednej ze stron (pun not intended). Druga sprawa to poziom indywidualny kontra poziom ogólny - często jedna grupa nienawidzi drugiej, ale konkretne osoby znają "jednego fajnego geja, jego nie bijemy". Trzecia sprawa to radosna hipokryzja, fajnie pokrzyczeć z kolegami, ale męskie ciało nie parzy, jak nikt nie widzi. I najgłośniej się krzyczy dla odwrócenia uwagi.

Skomentuj