Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Poznań Dębiec #nofilter

[19.06.2019]

W upalne czerwcowe wieczory, kiedy można już było oddychać po całodniowej gorączce, szłam w Dębiec, wyrobić moje 10k kroków dziennie. Taki zwykły, codzienny Dębiec, nie insta-glam i z filtrami. Pachnące lipy, meble wystawione w oczekiwaniu na doroczny odbiór tzw. gabarytów, mieszczanie polerujący chodniki i trymujący żywopłoty przez procesją Bożego Ciała, koty w ogródkach. Gdzieniegdzie późna posiadówka w ogrodzie na plastikowych krzesłach, pogawędka sąsiadów przy płocie. Lokalny bezdomny z siwą brodą, kręcący się po dzielnicy w fazach nakładających się z moim spacerem; ja chodziłam po obrazy, nie wiem, czego szukał on, czasem mówił “dzień dobry”, czasem mruczał coś niezrozumiałego do siebie. Skomplikowana geometria ulic, zaułki, przejścia i ślepe uliczki. Pociągi przez stację Poznań Dębina, ostrzegawczy dzwonek rogatek, współfotografujący zachód słońca na wiadukcie opodal. I ogrody zza płotu.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipca 21, 2019

Link permanentny - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 3

« Ewa wzywa 07 - wszystkie recenzje - Alison Bechdel - Fun House »

Komentarze

Izabelka
Plac Lipowy??? Mieszkałam na stancji na Dębinie (przy peronach stacji) przez 5 lat po studiach. Wspominam z rozrzewnieniem i sympatią.
Valentine
uwielbiam Dębiec ;-) kryje w sobie tyle pięknych miejsc
Zuzanka
@Izabelko, plac Lipowy, Świętej Trójcy, Bluszczowa. Bardzo lubię ten fyrtel. Jakbym się cofnęła 30 lat.

Skomentuj