Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

O tym, że nie da się czasem spotkać w grudniu

[9-10.12.2017]

Najpierw mieliśmy spotkać się z A. i jej chłopakami na miejscu, w Muzeum Techniki. Ponieważ różne rzeczy po drodze, minęliśmy się. Przerzucając się sms-ami i wiadomościami, spotkałyśmy się w przelocie następnego dnia na śniadaniu. Szkoda, bo i chłopaki chcieli się z Mają spotkać, i ja z A. zamienić kilka słów, bo w Poznaniu jakoś też się tak samo mijamy. W każdym razie sobota w grudniowym Berlinie przewidywalnie miła - Spectrum (nieustająco Domek Czarownicy robi zamieszanie w błędniku), restauracja Athena na Tempelhofer Ufer i spacer po Kurfürstendamm do jarmarku przy Gedächtniskirche. Przy okazji odwiedziłam sklep firmowy Taschen, gdzie jednak zaskoczyło mnie, że książki są raczej tylko po niemiecku. Szczęśliwie da się wszystko zamówić przez Internet i mimo okresu przedświątecznego przesyłka z prezentem po angielsku przychodzi w ciągu kilku dni do Polski.

Odbicia / Prąd / Domek czarownicy Energia powietrza / Mgła / Transport U-bahn Kurfürstendamm / Gedächtniskirche

Następnego dnia udało nam się nie spotkać z K. i P., ponieważ przedłużyło nam się śniadanie, potem krążyliśmy dramatycznie po okolicach Wyspy Muzeów, szukając miejsca do zaparkowania, a dodatkowo kupiłam bilety do Pergamonu on-line, co gorąco polecam, bo omija się kilometrowe kolejki (ale omija się też opcję na spotkanie ze znajomymi, więc coś za coś). Gorąco polecam, bo powiedzieć, że Pergamon robi wrażenie, to nic nie powiedzieć. Nie jest ważne, czy to, co widać w muzeum, zostało odtworzone z garstki kamieni (oraz w jaki sposób pozyskanej), efekt jest taki, że weszłam, opadła mi szczęka i tak krążyłam z półotwartymi ustami, próbując ogarnąć wzrokiem kawał historii starożytnej. Brama Ishtar - 14 metrów wysoka, 30 metrów szeroka, zupełnie nie dziwi mnie pełna przechwałek inskrypcja króla o tym, po co jest brama (żeby się zachwycić i paść na kolana, zdecydowanie cel osiągnięty mimo upływu tysięcy lat). Mnóstwo lol-contentu na płaskorzeźbach - nic tak nie cieszy 8-latki jak szukanie kolejnych scenek, na których ludzie-orły cieszą się, że mają wiaderko i owocek. Fantastyczne arabskie dywany, z dużą nutą smutku, bo sporo tych pięknych rzeczy zniszczało w Syrii wraz z ludźmi, którzy byli potomkami autorów. Bardzo konkretnie planuję całą Wyspę na jakiś letni dzień.

Inskrypcja / Źródło inspiracji "Niekończącej się opowieści" Człowiek orzeł ma wiaderko i owocek / Kciuki aprobaty

Berlinerdom, Trzy dziewczęta i chłopiec, wreszcie jarmark przy St. Marienkirche.

GALERIA ZDJĘĆ
Poprzednie wizyty: "Spectrum" - 2016 i 2014; jarmark przy St. Marienkirche 2014, 2013 i Gedächtniskirche 2014.

W tle "Avalon" Roxy Music. To płyta bezczasowa, pasuje i do grudniowych wspomnień, i do lutowej rekonwalescencji.

Adresy: Taschen Berlin - Schlüterstr. 39.
Restauracja hinduska Appka - Maybachufer 23.
Restauracja grecka Taverna Athene - Tempelhofer Ufer 12.
Pergamonmuseum - Bodestraße.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudnia 10, 2017

Link permanentny - Tagi: Niemcy, berlin - Kategorie: Listy spod róży, Maja, Fotografia+ - Komentarzy: 7

« La casa de papel / Dom z papieru - Evzen Bocek - Arystokratka na koniu »

Komentarze

Izabelka
Ale ludzi w tym Pergamonie! Byłam kiedyś tuż po Wielkanocy, luźnej było. Nie pomijając fakt jak te cuda zostały pozyskane, mam wrażenie że gdyby tam zostały to teraz już by ich nie było... Smutne to.
Tores-
Może i my się wreszcie kiedyś do tego Berlina wybierzemy na dłużej i zobaczymy cokolwiek, poczułam się zainspirowana.
Zuzanka
@Tores-, ja za każdym razem wracam z poczuciem, że na kolejny raz mi jeszcze mnóstwo fajnych rzeczy do zobaczenia zostało. Ot, teraz zobaczyłam reklamę Labiryntu Luster: http://www.spiegellabyrinth.com/ i #chcetam!
JoP
O, mój demon z torebką z Muzeum Watykańskiego, jak żywy! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1938411136411100&set=a.1429294250656127.1073741830.100007266964289&type=3&theater
JoP
Wrodzony optymizm podpowiada mi, że w perspektywie bardzo bliskich kilkudziesięciu lat z zabytków kultur śródziemnomorskich z terenów obecnie w państwach arabskich będzie istniało już tylko to, co zajumał Biały Człowiek.
Zuzanka
@JoP, niestety.
theli
W czasie dwóch różnych pobytów w Berlinie zostałam zaprowadzona przez dwie różne ekipy znajomych do tej samej indyjskiej restzuracji. I wiesz, że jedna z podlinkowanych wygląda bardzo podobnie :)

Skomentuj