Intrygujące, chyba sciagnę GG v. wypaśna i obejrzę sikającego psa...
Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Nowy kolega, do którego zadań teoretycznie należy monitorowanie forum i systemu zgłoszeń w celu wyszukiwania błędów, jest bardzo wyluzowany i wesoły. Po pracy chodzi na zebrania, które często kończą się następnego dnia kacem i udawaniem, że go nie ma. Na polecenia reaguje z kilkugodzinnym opóźnieniem, a próby wyjaśnień na GG kwituje wesołymi <lol>, <wiadro>, <wstydnis> czy innymi zabawnymi emotkami.
Dzisiaj kolega się znowu nie pojawił w pracy. Około 11 pojawił się na GG. Zaspał, poinformował o tym przełożonego i zamiast w podskokach lecieć do Fabryki, zasiadł w gaciach przed domowym komputerem, czekając, aż jego szef zdecyduje, czy ma do tej pracy jednak iść, czy może się porelaksować w domu.
Kolega jest w firmie miesiąc, na okresie próbnym. Miał już co najmniej dzień urlopu na żądanie (po przedłużonym wieczornym "zebraniu", <wiadro> <lol> <sikający pies>.