Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Gillian McAllister - Wszystko oprócz prawdy

Słowo, miałam pisać, ale wybrałam dolce far niente na wakacjach, niczego nie żałuję, może poza tym, że powinnam była używać więcej filtra UV, to bym się nie poparzyła tu i ówdze.

Rachel dowiaduje się po śmierci matki, że ta zdradzała swojego męża, a jej ukochanego ojca. To niszczy jej ufność, zaczyna więc podejrzewać swojego ówczesnego chłopaka o zdradę, co doprowadza do końca ich związku. I nie, nie wiadomo, czy rzeczywiście ją zdradzał. Poznaje nowego chłopaka, Jacka, są dla siebie stworzeni, po kilku miesiącach następuje wpadka-nie wpadka, oboje są zachwyceni, planują poznanie obu rodzin i ślub. Wtem Rachel przypadkiem spogląda na iPad narzeczonego i widzi nagłówek dziwnej wiadomości; pewnie zignorowałaby temat, ale Jack udaje, że tej wiadomości nie było. To oczywiście podsyca podejrzenia, że jej nowy ukochany ma mroczną tajemnicę. I okazuje się, że rzeczywiście ma. Rachel z radości oczekiwania na dziecko z ukochanym przechodzi w tryb “w co ja się wrąbałam”. A do tego ma swoje tajemnice z przeszłości, którymi bynajmniej się nie chce z nimi dzielić.

To taka książka moralnego niepokoju z pytaniami do dyskusji na koniec. Czy można komuś zaufać? Kiedy w związku jest miejsce na zwierzenie się z dramatycznej przeszłości? Od czego zależy, że ktoś, kto doprowadził do śmierci innej osoby jest całkiem zły, a kiedy jednak nie do końca? Dobrze się czyta, ale jest to tak topornie napisana historia, że jednak niekoniecznie.

Inne tej autorki.

#80

Napisane przez Zuzanka w dniu Saturday July 4, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, kryminal, panie - Skomentuj

« Robert Galbraith - Serce jak smoła

Skomentuj