Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Josephine Tey - Morderstwo przed teatrem

Inspektor Grant pozytywnie wyróżniał się wśród innych pracowników Scotland Yardu, ponieważ był zamożny, pracował dla przyjemności, a do tego był niesamowicie taktowny i uprzejmy. Dzięki temu niechętni przesłuchaniom świadkowie o czasem nie do końca legalnym trybie życia udzielali nieocenionej pomocy. Dodatkowo miał ofiarnych współpracowników, którzy chętnie przebierali się za kogoś innego (a to domokrążcę z błyskotkami na handel, a to byłego żołnierza, szukającego miejsca w życiu) i byli bezbłędni w wyciąganiu pikantnych detali od służących i kucharek, zwłaszcza dotyczących chlebodawców. A do tego Grant miał intuicję, która nie pozwalała mu zatrzymać śledztwa, mimo że znalazł potencjalnego mordercę.

Pod jednym z londyńskich teatrów w ciasnej kolejce stoi pół Londynu, bo dostępne są jeszcze bilety na ostatni spektakl znanej śpiewaczki rewiowej. Stoi, stoi, aż wreszcie rusza do kasy i wtedy się okazuje, że stojący sztywno młody mężczyzna jest rzeczywiście sztywny, bo pchnięty sztyletem ze skutkiem śmiertelnym. Nie wiadomo kto to, bo nie ma dokumentów ani innych oznak ułatwiających identyfikację (poza - jak się okazuje - krawatem); wiadomo tylko, że zabił go ktoś stojący w kolejce. Ponieważ kilku świadków wspomina o młodym, śniadym mężczyźnie, takiego delikwenta szuka właśnie inspektor Grant.

Zaletą prowadzenia śledztwa w latach 20. XX wieku jest to, że wszystkie banknoty 5-funtowe są namierzalne, krawaty wychodzą w bardzo krótkich seriach, a w ramach grupy społecznej wszyscy się znają nawet w takim mieście jak Londyn.

Inne tego autora:

#51

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipca 11, 2011

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 2

« Maj Sjöwall/Per Wahlöö - Morderstwo w Savoyu - Moje^WNasze miasto Poznań »

Komentarze

cloudy

bardzo lubie Tey. Dla mnie ona i Christie a potem dluugo nic. Z drugiej strony uwazam "Morderstwo" za jej - wzglednie- najslabsza ksiazke. Czytalas reszte?

Zuzanka

Czytałam wszystko, co wyszło w PL, ale - ponieważ mam zaawansowaną sklerozę - pamietam tylko "Bartłomieja Farrara", który mi się niesamowicie podobał.

Skomentuj