13 czerwca 2010
Kiedyś dostałam taki email
I do dziś mnie wzrusza (tak, jakimś cudem mam korespondencję z 1999 roku):
Skorzystalem z odnosnikow do strony internetowej na ktorej zamiescila "pani" swoje zdjecia. Musze "pani" podziekowac w imieniu tych wszystkich , ktorzy mieli okazje "delektowac" sie "pani" widokiem , za skuteczna pomoc w krystalizacji obrazu sfrustrowanej i dotknietnej kompleksem pochodzenia spolecznego rozwydrzonej impertynentki.
Na marginesie dodam jedynie , ze krytyczne sugestie jakie wyrazila "pani" w odniesieniu do uzycia HTML w "NG" swiadcza jedynie o "pani" niekompetencji oraz braku posiadania standardowego programu. Netscape Messenger wzglednie Outlook Express pomoga "pani" rozwiazac nurtujaca kwestie w wyborze opcji odczytywania publikacji z grup dyskusyjnych.
W kwestii "pani" tworczosci na WWW stwierdze jedynie , ze niezbedna jest natychmiastowa weryfikacja "pani" watpliwych kwalifikacji. Mizerne strony , ktore w nieudolny sposob "pani" komponuje przesaczone sa trescia z bledami stylistyczno-ortograficznymi i bez watpienia odzwierciedlaja pani nieadekwacje. Honorowym wyjsciem z frapujacej sytuacji w "pani" przypadku bedzie subskrypcja w gminnym kolku literacko-publicystycznym , ktorego poziom nie bedzie przekraczal "pani" mozliwosci intelektualnych i gdzie z pewnoscia bedzie mogla "pani" imponowac swoja pospolitoscia.
megan powiedział(a),
13 czerwca 2010 o 14:56:34
Frapujące ;)
wonderwoman powiedział(a),
13 czerwca 2010 o 16:19:15
o matko.
Theli powiedział(a),
14 czerwca 2010 o 08:52:31
Piękne. O którą stronę chodziło?
Zuzanka powiedział(a),
14 czerwca 2010 o 13:14:15
Zapewne o aktualną wtedy moją domową. Nie żeby było się czym chwalić, ale wtedy wszystkie tak samo obciachowo wyglądały.
Theli powiedział(a),
14 czerwca 2010 o 14:22:09
Czarna była, dobrze pamiętam?
Zuzanka powiedział(a),
14 czerwca 2010 o 18:08:31
A bo ja wiem, jaka była w 1999? Możliwe.