13 maja 2010
Deszczowo, bzowo, konwaliowo
Ostatnio wąchamy. Wszystkie gałązki, które dają się podciągnąć na wysokość małego noska. Najsłabiej pachną te z podwójnymi kwiatami. Jeszcze trzeba opanować odruch wtykania wszystkiego do ust, ale już bliżej niż dalej.

I jak co roku - cieszę się, że są konwalie. Nawet jeśli pada. Bo na padanie wystarczy mieć kolorowy parasol.

Jajcuś powiedział(a),
14 maja 2010 o 08:05:10
Tylko uważajcie z wkładaniem konwalii do ust! ;)
Zuzanka powiedział(a),
14 maja 2010 o 11:56:11
Jajcuś, ustalmy jedną rzecz. Nie mam trzech lat, tylko ponad trzydzieści. Z góry dziekuję za powstrzymanie się od tego typu porad na przyszłość.
valentine powiedział(a),
14 maja 2010 o 18:36:30
uwielbiam konwalie i bez ;-)
wonderwoman powiedział(a),
14 maja 2010 o 20:24:12
no, chyba że konwalie wkłada się do ust komuś innemu i w niecnym celu ;>
ostatnio sprzedałam sąsiadce patent z "białego oleandra"- kwiatki moczy się w mleku, a następnie mleko daje się do wypicia. ponoć skuteczne. ponoć- bo sama nie sprawdzałam
(tak, czasem mam ochotę sprawdzić czy skuteczne. lista się powiększa)