09 maja 2010
Tulipan overload
Myślałam, że nie ma takiej ilości tulipanów, żeby było za dużo. A jednak. Wystawa tulipanów w Palmiarni sprawiła, że po dwusetnym zdjęciu przestałam cieszyć się, że przede mną jeszcze kilkadziesiąt wazonów z bukietami. Wszystkie piękne, w obłędnych kolorach, gładkie i postrzępione, wysokie i niskie, wielokolorowe i monochromatyczne. Przytłoczył mnie nadmiar, a jednocześnie poczucie, że nawet w głowie i na zdjęciach nie zabiorę tego wszystkiego na stałe. Optymalnie byłoby dostawać co kilka dni nową wiązkę kolejnej odmiany, żeby ją obwąchać, podotykać, oswoić i patrzeć, jak więdnie (opcja, żeby posadzić sobie w ogrodzie i patrzeć jak rośnie, odpada z braku ogrodu i umiejętności ogrodniczych). Ciekawa obserwacja - niektóre z tulipanów pachniały jak czosnek.
A sama Palmiarnia nieustająco mnie cieszy, bo za każdym razem znajduję coś innego.

Scenki z kuluarów.
Scenka 1. Pani w szatni użaliła się nad Mają, która w drodze sprytnie pozbawiła się skarpet, że "przecież on zmarznie". Objaśniłam, że nie ma jak zmarznąć, skoro jest ponad 20 celsjuszy w cieniu, a w samej Palmiarni więcej. Pani niezrażona: "Ale nie dla niego!". Teraz już wiem, że dzieci otacza powietrze o innej temperaturze niż dorosłych.
Scenka 2. Pani w przeraźliwie czerwonych kozaczkach na przeraźliwie cienkich szpilkach wyciągnęła zapewne przynależne rodzinnie dziewczę z aparatem z jednej z sal i scenicznym szeptem nakazała jej, żeby robić zdjęcia zbiorowe, a nie każdemu oddzielnie.
teraz_asia powiedział(a),
10 maja 2010 o 15:54:17
Przepiękne tulipany! Sama zbieram tulipanową kolekcję w ogródku, no ale takich okazów to nie mam!
A skarpety - to oczywiste. Nie wiesz, że dzieciom bez czapeczki/kocyka/skarpet grożą natychmiastowe odmrożenia i zapalenie płuc? Nawet w temperaturze plus trzydzieści:-)
Zuzanka powiedział(a),
10 maja 2010 o 19:46:48
Tulipany w większości stąd: http://www.cebulki-kwiatowe.pl/ Już mniej żałuję, że nie udało mi się wybrać w tym roku. Na szczęście jeżdżą z wystawami po kraju.
agulha powiedział(a),
11 maja 2010 o 13:35:13
Prawdziwy tulip overload to Holandia, a w szczególności Keukenhof. I wyje dusza moja, bo nie mogę się tam wyrwać w stosownym czasie....