16 kwietnia 2009
Ambiwalencja
Bo ja tak średnio lubię wiosnę. Bardzo długo trwa ta część błotna, zimna, szaro-brązowa i nijaka. Już się zdążę znudzić, zniechęcić, wkurzyć, jak spadnie okazjonalny śnieg, potem znowu znudzić, zmęczyć i rozczarować. Ale z drugiej strony nagle następuje takie *pac* (zupełnie jak w "W Dolinie Muminków", kiedy Mama Muminka wrzuciła do czarodziejskiego cylindra cebulki bylin i liście) i nagle wszędzie jest zielono i zupełnie dobrze. Tylko czemu nie może być zielono i miło bez tego okresu wcześniej? Ja i tak docenię, nie ma dwóch zdań. Tylko tulipany mi słabo rosną.
A ponieważ mam niedowład intelektualny na wielu polach, to się posłużę wyciągiem ze słów kluczowych:
- nasadki na penisa co myslicie o tym
- czy zelki są kaloryczne
- goldengate cyce
- jak wyglądają puchacze
- kazala mi lizac brudne
- napisy do filmu frywolna lola
- starty i londowania
- chinski bazar w pradze churt
- coś jest sliczne w kilku zdaniach
- jak nauczyć kota żeby przychodził na kolana [a jak namówić, żeby nie cały czas?!]
- jakie som boeing
- jak trzeba otworzyc budke z pieczonymi kurczakami
- film jak robic gladzie na mokro
- piosenki sprośne o rybach
zofia powiedział(a),
16 kwietnia 2009 o 22:27:31
„piosenki sprośne o rybach” tez jestem ciekawa :D
Sławek powiedział(a),
16 kwietnia 2009 o 22:35:01
Pewnie chodzi o to : Czy normalna zdrowa rybka :)
wonderwoman powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 08:07:24
ej, jak masz tulipki queen of the night, to jak mnie uświadomiła mama (ogrodnik), to są jedne z najpóźniej kwitnących tulipanów.
Zuzanka powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 08:08:16
Czyli nie chodzić dwa razy dziennie na balkon i nie złorzeczyć im, tylko uwierzyć, że jednak się wyklują na początku maja? Bo ja taka bardziej niecierpliwa jestem, nie?
wonderwoman powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 08:09:06
nie złorzecz, bo jeszcze się obrażą ;-)
serio- u mnie też jeszcze nic. więc chyba rzeczywiście b.późne te kwitnienie.
Bazyl powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 08:18:37
:D A o nasadkach nie mam zdania :D
Cot powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 10:04:32
Wszystkie rybki spią w jeziorze?
mikowhy powiedział(a),
17 kwietnia 2009 o 12:16:46
[b]starty i londowania[/b]
Był sobie Jaś co układał [b]piosenki sprośne o rybach[/b]. Długa dumał [b]jak trzeba otworzyc budke z pieczonymi kurczakami[/b] o nazwie [b]chinski bazar w pradze churt[/b] – taki interes życia. Żalił się niekiedy, że: – Pani Puchacz ([b]jak wyglądają puchacze[/b]?) [b]kazala mi lizac brudne goldengate cyce[/b]. Może użyję [b]nasadki na penisa co myslicie o tym[/b]?
Wracając do biznesu znalazł film [b]film jak robic gladzie na mokro[/b] przy okazji ściągając [b]napisy do filmu frywolna lola[/b]. Jednak okazało się, że sam miał film [b]jakie som boeing[/b] o tym [b]jak nauczyć kota żeby przychodził na kolana [a jak namówić, żeby nie cały czas?![/b] z muzycznym motywem przewodnim, który nucił pod nosem: [b]coś jest sliczne w kilku zdaniach[/b]
Koniec.
A żelki są bez sensu…
hanka powiedział(a),
18 kwietnia 2009 o 19:26:22
>nie złorzecz, bo jeszcze się obrażą ;-)
No ja nie wiem, magnolia mi raczyła zakwitnąć (całym jednym kwiatkiem, ale) po czterech latach cierpliwości i jednym postraszeniu, że przyjdę z łopatą. A tulipanów mam dużo różnych i kwitną na raty, niektóre już po, a niektóre dopiero liście wystawiają, przy czym do tej ostatniej kategorii zaliczają się głównie te, co miały być fioletowe (postawa asekurancka jak najbardziej uzasadniona, bo z worka z pudroworóżowym obrazkiem wylazło coś łososiowo-morelowego, też ładne, ale). Więc.
Beata powiedział(a),
18 kwietnia 2009 o 22:07:46
A JA LUBIE JESIEŃ...