03 grudnia 2008
Jak poznać, że...
... zostałaś/eś zwolniony? (zapalnikiem dyskusji było narzekanie D., że nie dostaje maili o tym, że wygrał coś w zakładowym losowaniu goodies).
- nie działa Ci drukarka,
- nie możesz się zalogować do jednego z kilkunastu systemów,
- spóźnia się pensja,
- nie dostałaś/eś maila, którego dostali wszyscy inni
- na Twój profil w intranecie wchodził Oficer Bezpieczeństwa,
- na Twój profil w intranecie wchodziła Główna Kadrowa,
- na Twój profil w intranecie wchodził zarówno OB, jak i GK,
- za Twoimi plecami stoją OB i GK, któreś z nich trzyma karton na rzeczy.
Zbieżność osób przypadkowa, ale wszystkie sytuacje miały miejsce. Niekoniecznie w kontekście zwolnień, ale.
wonderwoman powiedział(a),
03 grudnia 2008 o 20:08:39
uśmiałam się jak norka. przypomniał mi się bowiem film Office (chyba), gdzie kolesiowi nikt nie powiedział, że nie pracuje, tylko zabierali mu zszywacz, i zmniejszali biuro „bo w końcu sam sie domyśli” :)
Zuzanka powiedział(a),
03 grudnia 2008 o 20:09:29
Pensji mu też nie dawali. A jak szedł do kierownika, to kazał mu iść do kadr.
Czesiu powiedział(a),
04 grudnia 2008 o 09:56:15
Wy się śmiejcie. Procedura zwolnienia z Citi ponoć wygląda tak, że przychodzi człowiek do pracy, próbuje się zalogować do komputera a tu kupa. – No dobra – myśli sobie – pewnie pomyliłem hasło.
Próbuje jeszcze raz – nic. Kolejny – tak samo. Idzie do admina z pytaniem o co kamą. – Pan już tu nie pracuje.
cot powiedział(a),
05 grudnia 2008 o 23:33:23
Pragne zauwazyc, ze jak czlowieka zwolnili, to szef go nie opieprza. Wszyscy zbieraja w bęcki od szefa, a ty – nie.
Zuzanka powiedział(a),
06 grudnia 2008 o 10:18:39
Zdradzę Ci w tajemnicy, Cocie, że ja wielokrotnie marzyłam, żeby mnie ;-)
cot powiedział(a),
06 grudnia 2008 o 17:17:05
Zazanka – 9 lat na to pracowałam. A tu nagle!
Free powiedział(a),
14 lutego 2010 o 13:28:31
Hej!
Jestem tu nowa, więc witam wszystkich:) Wątek mnie zaintrygował, bo akurat niedawno szefostwo postanowiło sie ze mna pozegnać...nie tęsknie za nimi, nie płaczę... zaczne w końcu nowy etap, na nowe konto, w nowym miejscu - lepszym na pewno. Jest to dla mnie nowe doswiadczenie, bo wczesniej, jeśli już, to ja rezygnowałam - więc zawsze było jasne dlaczego:) Natomiast klimat wokół mojej osoby był podobny jak tu opisujecie: pierwszy raz nie dostałam premii, szef podejrzanie spokojny, bez prawa uczestnictwa w jakimkolwiek szkoleniu. Reszty nie chce już mi sie wymieniać, bo troche by sie tego nazbierało. Kiedys bedę się z tego śmiała:)