11 czerwca 2008

Terry Pratchett - Potworny regiment

Umieszczony w * Czytam o 22:35:48

Uważam, że to duża zaleta, jak mogę książkę przeczytać dwa razy. Raz w oryginale, raz w tłumaczeniu PWC-a. Angielskie czytam wolniej, przez co - mam wrażenie - dostaję więcej przyjemności z czytania, a polskie - dokładniej. Ten tom lubię bardzo, bo jest o kobietach i o straży, chociaż ciut epizodycznie. I tylko zastanawia mnie, jak bardzo musiałam mieć doła w lutym, że nie zarejestrowałam wydania w Polsce Nocnej Straży...

Komentarze »

  1. hanka powiedział(a),

    12 czerwca 2008 o 21:30:00

    A nie kłuło Cię tłumaczenie? (nie żebym od tego mniej uwielbiała PWC, ta książka jest chyba po prostu niezaspecjalnie przetłumaczalna na język, w kórym rodzaj gramatyczny widać nie tylko w zaimkach…)

  2. Zuzanka powiedział(a),

    12 czerwca 2008 o 21:30:50

    Niezbyt. Może dość nieuważnie czytałam, ale większość pomyłek można było zwalić na roztargnienie czy przejęzyczenie.

Dodaj komentarz