09 maja 2008

Umieszczony w * Moje miasto * Nie czytać, nie oglądać * Z fotkami * Z głowy, czyli z niczego o 22:52:17

Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do jeżdżenia podgrzewaną francuską kanapą, bo jakoś tak machinalnie usiłowałam zapiąć pasu na fotelu u dentysty. Poza tym zostałam obkomplementowana przez meneli podbramowych (ok, młodych), co według jednej znajomej jest ultymatywnym i ostatecznym wyrażeniem zachwytu nad urodą. Ja uważam, że mogli być po prostu ciut nietrzeźwi. I od poniedziałku myślałam o tym, że mógłby być już piątek.

A w Pasażu Jeżyckim, gdzie pracowałam lat kilka, a dentystka pracuje dalej, chyba umyli szyby.

Komentarze »

  1. YaaL powiedział(a),

    10 maja 2008 o 01:16:31

    Obko-co?

  2. Zuzanka powiedział(a),

    10 maja 2008 o 09:56:23

    mento. Ale mi zeżarło.

  3. YaaL powiedział(a),

    10 maja 2008 o 14:33:22

    (:

Dodaj komentarz