09 maja 2008
Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do jeżdżenia podgrzewaną francuską kanapą, bo jakoś tak machinalnie usiłowałam zapiąć pasu na fotelu u dentysty. Poza tym zostałam obkomplementowana przez meneli podbramowych (ok, młodych), co według jednej znajomej jest ultymatywnym i ostatecznym wyrażeniem zachwytu nad urodą. Ja uważam, że mogli być po prostu ciut nietrzeźwi. I od poniedziałku myślałam o tym, że mógłby być już piątek.
A w Pasażu Jeżyckim, gdzie pracowałam lat kilka, a dentystka pracuje dalej, chyba umyli szyby.
YaaL powiedział(a),
10 maja 2008 o 01:16:31
Obko-co?
Zuzanka powiedział(a),
10 maja 2008 o 09:56:23
mento. Ale mi zeżarło.
YaaL powiedział(a),
10 maja 2008 o 14:33:22
(: