05 stycznia 2008
Noc żywych kretynów
Jeśli chodzi o Bardzo Złe Filmy, to dla mnie ten plasuje się w pierwszej dziesiątce. Wiadomo, jakie są komedie niemieckie. Wiadomo też, jakie są komedie koledżowe. Połączenie przaśnej niemieckiej komedii z komedią koledżową daje efekt co najmniej zabawny. Trzech młodych geeków uczestniczy w rytuale przywołania żywego trupa w celu wzięcia udziału w rytuale zdobycia miłości pewnej seksownej niemieckiej blondyny (pokrętna logika, ale czego się można spodziewać). Akcja "żywy trup" udaje się znakomicie, bo wprawdzie bohaterowie giną w drodze z cmentarza, ale za to się budzą w kostnicy, nieco zmechaceni i przybrudzeni, ale sprawni (pomijając karteczki na palcach stóp i pewne braki fizyczne). Potem jest coraz zabawniej, bo podczas licznych przygód (zjedzenie pedalskiego nauczyciela od wf-u, rozpętania imprezy i bzyknięcia pani nauczycielki) zaczynają im odpadać różne elementy ciała (przyczepianie odpadniętego penisa za pomocą zszywacza jest naprawdę zabawne). Jest i element polski - kiedy młodzieńcy budzą się jako nieznani denaci, ustalają, czemu są nieznani. Powodem był brak dokumentów i jeżdżenie niezarejestrowanym vanem, kupionym za kilkadziesiąt euro w Polsce.
PS Poza tym - jak rany, jak można chcieć zawlec do łóżka plastikową blondynę, jeśli ma się pod ręką śliczną sąsiadkę, półkrwi Turczynkę? No jak?
siwa powiedział(a),
05 stycznia 2008 o 23:50:42
Łał.
Jestem pod wrażeniem!
Zuzanka powiedział(a),
05 stycznia 2008 o 23:51:45
Wiedziałam, że Ci się spodoba.
wonderwoman powiedział(a),
06 stycznia 2008 o 08:58:07
prawdziwy niemiec sypia tylko z prawdziwymi niemieckimi blondynami.
rozie powiedział(a),
23 marca 2008 o 13:39:00
Ale linki do IMDB w tej kategorii to by się przydały, bo nawet jak dajesz oryginalny polski tytuł, to tłumocz umie sie popisać...
Zuzanka powiedział(a),
23 marca 2008 o 13:48:05
@rozie, wpisze w google: „noc żywych kretynów”.
rozie powiedział(a),
23 marca 2008 o 14:42:14
To tak ogólnie było, niekoniecznie do tego wpisu. Link do IMDB czy tam innej bazy (chociaż jeśli chodzi o film międzynarodowy to IMDB jest dla mnie bezkonkurencyjne) na pewno by nie zawadził.