09 stycznia 2007
Kot ok. Stop.
Spanikowałam, jak wymacałam u kota w pachwinie (bo koty nawet przy przednich łapach mają pachwiny, a nie pachy) grudkę wielkości ziarnka grochu. Wet zmacał i stwierdził, że nic nie znalazł (ja też u weta[1] nic nie znalazłam). Będę macać dalej, ale bez paniki.
[1] U kota. Ale u weta. Weta as himself nie macałam.
anetka powiedział(a),
09 stycznia 2007 o 19:11:50
Macaj macaj, żeby nie wyszło nic groźnego.
McAaron powiedział(a),
09 stycznia 2007 o 20:19:27
A może ta grudka była w sierści, a nie pod skórą?
Zuzanka powiedział(a),
09 stycznia 2007 o 21:32:59
Raczej pod. Ale cholera wie. Zakładam, że weterynarz umi kota zmacać.