Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Łukasz Orbitowski - Wróg

Opowiada o starożytnym Rzymie, ale jednocześnie brzmi jak ktoś żyjący współcześnie, a jego rozmówczynią jest, jak się szybko można domyślić, psychiatrka. To sam Neron, dla którego Antium Rzym i kilka innych prowincji są domem rodzinnym, a jego historię stronniczo a kłamliwie opowiedzieli ci, co go przeżyli. Ale czemu wspomina o straży pożarnej i gaszeniu pożarów, wolontariacie w sztabie wyborczym Samoobrony i wreszcie o podpaleniu domu towarowego? Bo że nie przyznaje się do podpalenia Rzymu, to nie dziwi. Kto rozmawia z lekarzem - strażak Stanisław z Krakowa, czy świadomość Nerona, która w nim się obudziła podczas utraty przytomności w pożarze? Nie wiadomo. Sam Stanisław tego nie wie, ale upiera się, że musi opowiedzieć swoją historię, bo to w niej jest wyjaśnienie, czemu ze strażaka stał się piromanem i mordercą. Tego dla odmiany się nie wypiera, chociaż szczegółowo uzasadnia każdą zbrodnię, którą musiał popełnić jako cezar.

Jeśli by chcieć traktować tę książkę jako historyczną, zapewne można się srodze rozczarować, ale z drugiej strony to takie samo świadectwo jak tych wszystkich, którzy o Neronie i jego czasach pisali, niektórzy kłamali dla zysku, niektórzy ze strachu, niektórzy szczerze wierzyli w swoją wersję historii. Tak też brzmi Staszek, jego historia jest spójna i wciągająca, chociaż oczywiście nie do sprawdzenia. Może jest chory psychicznie, może rzeczywiście w jego głowie pojawiła się jaźń Nerona, nie ma rozstrzygnięcia.

Inne tego autora.

#132

Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday October 4, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, panowie - Skomentuj

« Ryka Aoki - Światło niezwykłych gwiazd

Skomentuj