Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Więcej o grecja

#Korfu, Achilleion[2]

[29.08.2014]

Cesarzowa Sissi, zwana oficjalnie Elżbietą Bawarską, nie była specjalnie szczęśliwa. Jako nastolatka wyszła niespodziewanie za mąż za Cesarza Niemiec, Franciszka Józefa; niby chciała, ale życie na dworze okazało się dla niej trudne. Dlatego uciekała - na Maderę, do Anglii, Francji czy wreszcie na Korfu, gdzie przeniosła się na dłużej po samobójczej śmierci jedynego syna. Stąd, między innymi, powtarzający się motyw Achillesa, obecny w jednym z najczęściej odwiedzanych zabytków na Korfu. Achilleion (Achilleon, Achilion) tuż obok wsi Gastouri, jak to u Greków, dojazd do zabytku nie jest jakoś specjalnie celebrowany (choć należycie oznaczony), pełne autokary turystów jadą prawie że przez podwórka z praniem, szopki i miejsca dość niewidowiskowe. Aż wtem. Zdarza się, że jest spiętrzenie i nagle pojawia się mnóstwo turystów, bo to obowiązkowy punkt na trasie tzw. objazdów, warto chwilę poczekać, po półgodzinie znikają, bo jadą do następnego zabytku. Wstęp: 7 euro (dorosły), 5-latka nie płaciła.

Czytałam o ciężkiej, neoklasycystycznej niemieckiej architekturze z elementami klasycznymi, ale to zdecydowanie nie oddaje uroku pałacu. Nie jest duży - kilkanaście sal, piękna klatka schodowa prowadząca z parteru na drugie piętro, skąd wychodzi się na taras z widokiem na kontynentalną Grecję, ozdobiony figurami Muz. Maj zafascynował się Muzami o tyle, że odkrywał u siebie kolejne talenty, ale prawdziwy zachwyt wzbudził w niej Hermes. Nie wiem, czy bardziej zachwycały ją skrzydełka przy kostkach, czy fakt, że był patronem cwaniaków i oszustów. Ale jak to, mamo?! Dookoła pałacu park, nieduży, częściowo zamknięty, ale przez lokalizację na zboczu góry, robi niesamowite wrażenie wielopoziomowością. Miłe miejsce, żeby się zgubić. Jak się człowiek nie zgubi, to przy wyjściu jest kawiarnia.


(nie ma turystów, są turyści)

Niezmiernie mnie ubawił przydrożny, tak jak u nas w drodze na Zachód, skład z figurami. Zdecydowanie wyglądał, jakby właśnie stąd pochodził asortyment w Achilleionie.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu Friday August 29, 2014

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Maja, Fotografia+ - Tagi: grecja, 2014, korfu - Skomentuj


#Korfu, Gouvia, Agios Ioannis

[29.08.2014]

Ponieważ nie samą kulturą grecką człowiek żyje, do Agios Ioannis pojechaliśmy w celu wymoczenia Majuta w nieco chlorowanej wodzie aquaparku (Aqualand, ceny na mają na stronie www, po 15 nieco taniej). Nie mam zdjęć, bo trochę słaba jeszcze pomigrenowo byłam, więc czytałam w cieniu leżaka. W samym Agios Ioannis nie ma w zasadzie nic, celowaliśmy w polecaną restaurację Spiros & Vasilis [2018 - link nieaktualny], ale była czynna od 18, a wymoczony w wodzie człowiek zdradza jednak chęć jedzenia teraz już, pojechaliśmy więc do Gouvii.

Gouvia ma prześliczną plażę, kamienistą, ale z fantastyczną wodą w zatoczce. Przejrzyście błękitną, bez fal, za to ze zmienną temperaturą wody - ciepła, ciepła, aaaa, nagle zimna, ciepła. Po zatoczce pływały też kaczki i gęsi, co jakiś czas emitując zapotrzebowanie na bułkę. W Gouvii jest też marina, ale taka typowo robocza oraz resztki poweneckie w postaci ruin. Na kolację trafiliśmy do restauracji na głównej ulicy, "9 muses". Może i kuchnia nie tak wykwintna jak w planowanym S&W, ale kelnerki szczerze zachwycały się Majutem i bardzo się angażowały w umilenie jej posiłku.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu Friday August 29, 2014

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Maja, Fotografia+ - Tagi: grecja, korfu, gouvia, 2014 - Skomentuj