02 sierpnia 2010
Dialogi kąpielowe
Jak to określił Y., niemowlę najpierw się opierdziela zgrubnie na przewijaku, a potem się dokonuje kąpiel właściwa. Opierdzielam więc, ścierając z czoła pozostałości dzisiejszego menu. "O, zobacz, Majucie, tu na brwi masz jeszcze resztki śliwki czy innej moreli". TŻ, nalewający wody do kąpielowego wiaderka, rzuca wyjaśniająco: "Może to była morela czołowa".
Tores powiedział(a),
02 sierpnia 2010 o 21:03:01
Bywają też morele zauszne, jagody podbródkowe, kaszka wszechobecna... Szczególnie łatwo jest zaobserwować na połaciach dziecka (i jego odzieży) produkty odznaczające się intensywną barwą (jak rzeczone jagody).
A wiaderko się sprawdza nadal, przy takim większym dziecku? My mamy kąpielową miskę i też jest ok.