02 lutego 2010

Barbara Kosmowska - Puszka

Umieszczony w Czytam Przeczytali mnie o 23:22:37

Trochę rozczar, bo to typowa powieść dla młodzieży. Bez smaczków i jakiegoś balansu na linii słodko-gorzko. Puszka ma naście lat, mieszka ze wspaniałą mamą, ale bez ojca, który się najpierw zaangażował z inną panią, a potem zginął w wypadku. Ponieważ mama wyjeżdża na prestiżowe stypendium do Japonii, Puszka niechętnie jedzie na rok do babci, odrywając się od przyjaciółek i chłopaka, w którym się podkochuje. Babcia okazuje się być najwspanialszą starszą panią na świecie, a jej absencja w życiu wnuczki wynikała z braku komunikacji między matką a teściową. I tak wszystko się świetlanie układa - Puszka odzyskuje babcię, zdobywa prawdziwych (w przeciwieństwie do poprzednich sztucznych) przyjaciół, pokonuje wewnętrzne bariery i pomaga dobru zwyciężyć. Sprawnie pisane, nieźle się czyta, ale do odsłodzenia musiałam przegryzać Polakową.

Inne książki tej autorki:

Komentarze »

  1. yam.pl powiedział(a),

    05 lutego 2010 o 16:53:00

    zapraszam do odwiedzenia yam.pl tam B.Kosmowska prowadzi swojego oficjalnego mikrobloga i po rejestracji można z nią porozmawiać o książkach i nie tylko ;) polecam

  2. Zuzanka powiedział(a),

    05 lutego 2010 o 16:54:16

    A u mnie można i bez rejestracji.

  3. Basiak powiedział(a),

    15 lutego 2010 o 23:27:28

    Zuzanko, świetna riposta! Nie wiem nawet, kto mnie "reklamuje" na yam, gdzie rzeczywiście w wolnych chwilach bywam. Z radością przeczytałam Twój komentarz do "Puszki". Dzięki za miłe słowa, a powieść jest po prostu dla młodzieży i to gimnazjalnej! Nad słodko-gorzką prozą dopiero teraz pracuję. Pozdrawiam serdecznie. B.K.

  4. Zuzanka powiedział(a),

    15 lutego 2010 o 23:36:28

    O, jak mi miło! Droga Pani Barbaro, dziękuję za Pani książki, zwłaszcza za mój ulubiony "Niebieski autobus" i "Bubę" (szczerze mówiąc, wolałabym, że trafiła Pani najpierw na recenzję "Buby" niż "Puszki"). Wyznam, że wszędzie rozglądam się za kolejnymi tytułami, a i swojej mamie podsunęłam do czytania (czasem mamy rozbieżne gusta, ale - nie czaruję - "Ta Kosmowska to dobrze się czyta").

Dodaj komentarz