10 marca 2009
Nie rozumiem
... jak można być znanym lekarzem i dopiero w momencie, kiedy się umiera na raka, uwierzyć w to, że palenie szkodzi.
We Are a Non Prophet Organization
Umieszczony w * Z głowy, czyli z niczego o 08:39:20
... jak można być znanym lekarzem i dopiero w momencie, kiedy się umiera na raka, uwierzyć w to, że palenie szkodzi.
Design by Beccary ported by Piotr Petrus · XHTML · CSS
wonderwoman powiedział(a),
10 marca 2009 o 09:00:58
hm. nie był lekarzem od raka, a od serca. może dlatego ;>
Jubal powiedział(a),
10 marca 2009 o 11:31:55
...bo to co się wie, to jedno, a to, w co się wierzy / chce wierzyć, to drugie…
autumn powiedział(a),
10 marca 2009 o 15:58:13
rzeczywiście dziwne ;>
Stworek powiedział(a),
10 marca 2009 o 16:02:37
A może on o tym doskonale wiedział tylko po prostu pogodził się z ryzykiem/ nałóg był silniejszy.
Zuzanka powiedział(a),
10 marca 2009 o 16:03:26
Są szybsze i mniej kosztowne sposoby na pozbycie się życia.
Stworek powiedział(a),
10 marca 2009 o 17:46:15
Z pewnością. Jednak nie rzucił, a więc komfort związany z paleniem lub dyskomfort związany z jego brakiem był silniejszy niż wszystkie argumenty przeciw.
Zuzanka powiedział(a),
10 marca 2009 o 17:47:37
Nie bardzo rozumiem, jaka jest teza. Bo moja jest taka, że to smutna hipokryzja.
Stworek powiedział(a),
10 marca 2009 o 19:54:33
Teza? Nie wiem do końca, ale chyba trochę go bronię ;)
Nawet nie chcę go usprawiedliwiać, tylko staram sie zrozumieć.
Tak właśnie ludzie postępują, robią coś pomimo że wiedzą czym to potencjalnie grozi. Każdy myśli że nie padnie na niego, a przyjemność w zasięgu ręki ma większą siłę przebicia niż jakieś tam konsekwencje kiedyś.
Jaki mamy odsetek lekarzy bez żadnych szkodliwych nałogów?
Zuzanka powiedział(a),
10 marca 2009 o 19:55:38
Ludzie są głupi, nic nowego :->
Stworek powiedział(a),
10 marca 2009 o 20:53:32
więc nawet mi się bulwersować nie chce ;)
agulha powiedział(a),
13 marca 2009 o 08:34:30
No i co z tego? Mój osobisty inteligentny i wykształcony ojciec nie wierzy w bakterie ani w witaminy. Zupełnie serio.
Zuzanka powiedział(a),
13 marca 2009 o 08:35:37
A profesor Giertych, mimo wykształcenia, nie wierzy w ewolucję. Pozostaje tylko skłonić głowę i współczuć.