08 lutego 2009
Ciągle zimno
Wczoraj pierwszy raz od tygodnia widziałam słońce (i to tylko dlatego, że na chwilę wyjechałam z Polski). Było ciepło, pachniało wiosną i było JASNO. Dzisiaj, żeby się nie przyzwyczajać, było buro, syfnie i ohydnie. Kef namówił mnie na Gołębnik na Wielkiej, a właściwie w bramie między Wielką a Wodną. Gołębnik przyzwoitą kawiarnią jest, acz to bardzo ekstraordynaryjny pomysł, żeby w niedzielę nie karmić ludzi niczym sensownym, tylko dawać kawę i ciastka. Za to brama jest naprawdę pięknym miejscem, zwłaszcza jak na górze jest coś więcej niż szare chmurzyska.
Poznań zresztą, nawet pluszastą zimą, to miłe miejsce. Fascynuje mnie, że można mieszkać w Poznaniu kilka-kilkanaście lat, ba! nawet można urodzić się w Poznaniu i nie znać miasta. Nie znać i dalej poruszać się po trójkącie dom-praca-szkoła. Nie, nie fascynuje. Przeraża. Nie rozumiem i nie chcę zrozumieć. W Arsenale, który może jest i brzydki jak kupa, ale ma pełną dziwnych książek księgarnię, znalazłam piękny album "Secesja w Poznaniu" Skuratowicza. Mnóstwo zdjęć kamienic i willi na Jeżycach, Grunwaldzie i Łazarzu, detali architektonicznych i kawałek historii miasta z okresu, kiedy było czymś więcej niż jednym z polskich miast z zapasami fachowców do wynajęcia. Bardzo piękny album (można pokazać niemieckojęzycznym fanom Poznania, bo treść jest również w skompresowanej wersji niemieckiej). W zasadzie część moich zdjęć (tutaj, tutaj czy tu) mogłabym opatrzyć podpisami z albumu. TŻ znalazł równie wesołą książkę - "Kryminalną historię Poznania" Pleskaczyńskiego i Specyała, również ze zdjęciami, acz niekoniecznie utrzymanymi w okolicach architektonicznych (tak, są gołe panie).
Poza tym chciałabym się zdrzemnąć i obudzić wiosną. Męczy mnie zima i wprowadza w depresję.
zofia powiedział(a),
08 lutego 2009 o 23:05:35
...w sobote w Poznaniu tez bylo ładnie, a dzis z braku słonca spałam do poludnia ;)
wonderwoman powiedział(a),
09 lutego 2009 o 07:52:06
na początki depresji najlepsze są spacery. ja się jej (deprechy) na razie nie doczekałam, a miałam ją „na przednówku” odkąd pamiętam.
poza tym zgadzam się: arsenał ma fajne książki w dziwnych cenach. i otwarty jest również w fajnych godzinach.
autumn powiedział(a),
09 lutego 2009 o 09:51:12
mój Teść uwielbia ksiązki o Poznaniu. Ostatnio kupiłam mu wlasnie album „Secesja ..”. najwięcej książek o Poznaniu można kupić w CIM na Ratajczaka, ale ja jakoś wolę kupować w punkcie na Starym Rynku bo zawsze mozna chwilke porozmawiać i dowiedzieć sie o planach wydawniczych ;-)
Kamienice z albumu Secesja częściwo zostały odnowione z pieniędzy miasta. Smutne jest to, że często lokatorzy nie szanują tego co otrzymali i gdzie mieszkają i dewastują pięknie odnowione budynki :(
php powiedział(a),
09 lutego 2009 o 10:16:33
niszczenie odnowionych kamienic to nie tylko plaga Poznania… Łódź pod tym względem nie ustępuje (niestety) :(
zofia powiedział(a),
09 lutego 2009 o 10:17:15
a ja zamieszkam w odnowionej kamienicy… asasasasa :D może już w marcu
Zuzanka powiedział(a),
09 lutego 2009 o 17:04:30
Prawdaż to, niestety ciężko wyrzezać czas na spacer przy 9h na zakładzie…