13 stycznia 2009

Znowu śniło mi się, że...

Umieszczony w * Moje miasto o 22:34:04

... wiem, tak rozpoczynające się teksty powinny być celnym kopem wrzucane do kosza. Ale jak raz moja podświadomość w sposób czytelny daje mi do zrozumienia, że aparat powinnam nosić i przy pogodzie, bo jak inaczej interpretować kolejny sen o tym, że jestem w przeraźliwie malowniczym miejscu (dzisiaj były to mieszane ruiny postindustrialne we włosko-nowoorleańskim mieście, za to z polskojęzyczną lodziarnią[1]) i NIE MAM APARATU (który to aparat mi zniszczyli wcześniej we śnie źli ludzie, bo uciekałam). I co? I już się sprawdziło. Wyszłam dziś z matecznika na obrzeżach miasta na spotkanie do drugiej siedziby firmy w sercu Jeżyc i szłam potem do samochodu H. przez tak piękne miejsca, dodatkowo oświetlone zimowym słońcem, że karta pamięci się sama w kieszeni łamała. Jeżyce to miejsce wielkiej urody i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej.

Obiecuję, że za dwa tygodnie zacznę pakowanie od aparatu i nowej karty (oraz zapasowej).

PS Tylko w Poznaniu dobrze wychowane gołębie przechodzą przez pasy.

[1] Hańba temu, co sobie coś złego pomyślał.

Komentarze »

  1. Sławek powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:36:22

    I akurat jak będzie potrzebny, to skończą się baterie – a rezerwa nie została zapakowana jak widzę :) (no co, ja tylko niosę pomoc… ;)

  2. Zuzanka powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:37:01

    Cicho, zapasową baterię też już mam ;-> I ładowarkę. Ale myślę, że przez 5 dni w sumie nie wypstrykam.

  3. Zuzanka powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:37:19

    Ba, ja nawet rozważam, czy nie wziąć dwóch nikąków ;->

  4. Sławek powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:39:14

    No to do kompletu brakuje jeszcze tylko GPSa (geotagging ważna rzecz :D )

  5. Zuzanka powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:39:52

    Mam, ale niezintegrowany z aparatem, co nieodmiennie mnie frustruje ;> Ale i tak nie mam mapy tego kontynentu, więc ;>

  6. Sławek powiedział(a),

    13 stycznia 2009 o 22:46:54

    My też. Po prostu pilnuję, żeby robił namiary jak focimy i już. A mapa nie jest potrzebna – wpisujemy pozycję do fotek, jak ktoś jest ciekawy sprawdzi sobie na googleearth/maps :>

  7. autumn powiedział(a),

    14 stycznia 2009 o 09:36:25

    Jeżyce są przepiękne ;) Chociaż Wilda miejscami też umie zachwycić ;)

Dodaj komentarz