04 stycznia 2009

Mogę być paparazzi

Umieszczony w * Z głowy, czyli z niczego o 21:05:37

Poszliśmy do kina na coś, przy czym pedalscy kowboje jedzący budyń mogą się schować, czyli Madagaskar 2 (ale o tym potem). Spożywamy kolację przed w Rodeo Drive, trącam TŻ i mu pokazuję, kto idzie po schodach. TŻ stwierdza: "O, Najsztub. No, on w Poznaniu mieszka(ł)", po czym patrzy na mnie i dodaje: "Pokazałaś mi, bo wiedziałaś, że to ktoś znany, ale nie pamiętałaś, kto?". Zna mnie czy co?

Na klatce schodowej pojawiła się ostatnio kartka z apelem, że kolejny naiwniak szuka miejsca parkingowego pod budynkiem. Dopisałam długopisem, że ja też. Wczoraj pojawił się kolejny dopisek "I ja!". Duch w narodzie nie ginie.

Komentarze »

  1. wonderwoman powiedział(a),

    04 stycznia 2009 o 21:41:44

    i obeszłaś sie smakiem za grubą kasą po zdjęciu najsztuba wysłanym na donosy@pudelek.pl (boski adres)
    ciekawe kiedy pojawi się napis „zmień klimat na lepsze- jedź rowerem” ;)

  2. Zuzanka powiedział(a),

    04 stycznia 2009 o 21:42:14

    Masz złudzenia, że płacą? ;->

Dodaj komentarz