19 listopada 2008

Jak będę kiedykolwiek narzekać, że koty za dużo jedzą...

Umieszczony w * Koty o 18:06:15

... to proszę mnie czymś serdecznie lutnąć. Aktualnie ze 100% sensu je kot czarno-biały. Kot bursza, wprawdzie ożywiona, drąca towarzysko dzioba i co jakiś czas próbująca namówić szarszą na wspólną zabawę za pomocą delikatnej aluzji w postaci skakania na i prób przegryzania gardła, je dużo, ale tyleż zwraca (a czego nie zmomituje, to nie będę precyzować). Szarsza w ramach fluidów zjadła wczoraj wieczorem, natomiast rano posiłku odmówiła, a przed chwilą skubnęła dwa kawałki Sheby, zakopała miskę z dużym zapałem, po czym poszła zwinąć się w kłębuszek na parapet i tyle całego jedzenia. Ja wiem, że to głupia infekcja, ale widok słabego kota, który nie chce ganiać po całym domu za myszą, to smutny widok.

PS Za fluidy dziękuję - kot szarsza z antybiotykiem, wizyta u weterynarza działa motywująco na apetyt.

Komentarze »

  1. cot powiedział(a),

    19 listopada 2008 o 22:43:21

    A ja moje odchudzam. Muszę. Lełoncjo waży 7 kilo 700 gramów…

  2. Zuzanka powiedział(a),

    19 listopada 2008 o 22:58:37

    Czarno-biała miała po urlopie w gościach 6,9 kg, teraz ciut schudła, ale z niej jest naprawdę kawał kota (wielkie grube łapy).

  3. cot powiedział(a),

    19 listopada 2008 o 23:09:36

    Lońka jest kotem syjamskim i jako taki powinien wyglądać z lekka anorektycznie. Ale nie wygląda ani trochę. Nikita jest somalijska, dość drobna ale bierze sterydy – wiec szczupla bardzo to juz raczej nie bedzie…

Dodaj komentarz