25 marca 2008

Poczekalnia story

Umieszczony w * Śmieszne o 22:37:55

Czekamy z kotem czarnym u weterynarza. Wchodzi biszkoptowy, strasznie drżący pies systemu labrador, ojciec i córka w wieku pytań "dlaczego?".
- A dlaczego nie wchodzimy? Bo jest kolejka.
- A dlaczego jest kolejka? Bo ktoś przyszedł przed nami?
- A dlaczego przyszedł? Bo przyszedł.
- Ale dlaczego? Bo tak ludzie przychodzą.
- Ale dlaczego przychodzą? Dlaczego nie możemy wejść do środka? Dlaczego kotek jest chory? Dlaczego kotek jest w klatce? A dlaczego pies nie jest w klatce? Czemu pies ma smycz? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Uprawiamy z TŻ dyskretne podśmiechujki, chyba jednak nie dość dyskretne, bo w pewnym momencie ojciec nieco zmęczonym tonem patrzy na nas i oznajmia:
- Mam ich dwójkę i mam tak cały czas.

Komentarze »

  1. Wampirek powiedział(a),

    25 marca 2008 o 22:45:42

    Wszystkie dzieci tak mają? Można przy tym pić? I jak dużo? ;)

  2. Zuzanka powiedział(a),

    25 marca 2008 o 23:17:35

    Podobnież to taka faza w życiu. I podobnież wszystkie. I podobnież dla ich rozwoju trzeba im odpowiadać, najlepiej spójnie i z sensem ;->

  3. Zuzanka powiedział(a),

    25 marca 2008 o 23:17:56

    (Dlaczego mamusia gryzie termos?)

  4. Valwit powiedział(a),

    26 marca 2008 o 01:57:39

    ROTFL

  5. oshin powiedział(a),

    26 marca 2008 o 08:46:13

    Dlatego trzeba dzieci nauczyć pytać w formie „Czemu…?”, wtedy przy niektórych pytaniach np. o termos ;>, można z czystym sumieniem odpowiedzieć „Bo nie ma dżemu”. I jest bardzo sensownie.

  6. wonderwoman powiedział(a),

    26 marca 2008 o 09:24:12

    hyhy :D
    moja siostra, gdy jej dzieci miały taką fazę odpowiadała „bo ponieważ” – chyba mało wychowawczo ;>

Dodaj komentarz