20 marca 2008
Dialogi samochodowe
Wracamy z IKEO-wych zakupów (z pościelą w stylu Type O Negative, czarnym prześcieradłem do kompletu, schizofrenicznym szlafrokiem z psychiatryka, i prześlysznymi lampeczkami w kształcie kwiatków), w radiu lecą piosenki z "Jesus Christ Superstar". Siorbię sobie żałośnie pod nosem, że strasznie zazdroszczę Zofii, że brała udział w przedstawieniu musicalowym i że ja też bym chciała. TŻ z kamiennym spokojem:
- Poszukaj, może we wsi są spotkania Koła Gospodyń Wiejskich. One też nie umieją śpiewać.
Kurtyna.
PS "One też" to o mnie, nie o Zofii. Zofia umie.
havvah powiedział(a),
20 marca 2008 o 22:53:55
Kolega się ostatnio załapał do naszej opery na statystę i nawet mu pozwolili prowadzić dziewicę na stracenie – może chcesz jakiś kontakt ;> Co prawda, to nie śpiewanie, ale zawsze coś...
Zuzanka powiedział(a),
21 marca 2008 o 08:50:24
Tyle że ja bym chciała śpiewać i jeszcze robić za postać pierwszoplanową ;-) Poza tym ja jestem za mikra w sensie wzrostu, żeby ktoś mnie zobaczył z tylnych rzędów.
wonderwoman powiedział(a),
21 marca 2008 o 09:45:36
oj tam. jakby Ci wywalili makijaż z brokatami i ubrali w lamparcie centki, każdy Cię zauważy ;-)