21 stycznia 2008
Konkurs na mikser
Konkretnie dla mnie. Mam starego Zemlera (umiał mleć, ale już nie), który ubija pianę i robi ciasto oraz oryginalnie umiał (bo, jak wspomniałam, już nie - wydziela swąd i się nożyki nie kręcą) zmielić cebulę, zrobić koktajl z truskawek czy co tam w naczyniu rozprowadzić na paćkę. Co chcę:
- coś małego i nieskomplikowanego (jeden korpus, ewentualnie wysokie naczynie z nożykiem na dnie czy miska do tego),
- żeby mieliło mięso, cebulę, warzywa na paćkę i umiało np. takie kotlety ukleić - miskę może mieć własną, ale nie musi,
- miało końcówki do mieszania ciasta i bicia z przeproszeniem piany,
- umiało pokroić warzywa w wiórki czy inne nie za duże kawałki,
- zmielić czekoladę, orzechy czy migdały,
Wstępnie rozważałam Brauna Miltiquicka, bo ma ładną reklamę, ale przeraziła mnie liczba dostępnych końcówek do wyboru. Nie umiem wybierać i nie chcę dokupywać co chwila nowego cudu. Kitchenaid odpada, bo za wielki, a poza tym no jak rany nie dam 2,5k zł za coś, co zrobi ciasto, a i to leniwie. Any hints?
iskanna powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 19:21:50
Zelmer Fenomen.
Ubija, miesza, sieka, trze ziemniaki, plasterkuje.
IMO nie jest duże, ale małe tez chyba nie ;)
Zuzanka powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 19:29:30
A nie posypie mi się po roku czy coś? Tamto bydlę się rozjechało chwilę po gwarancji.
iskanna powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 19:44:43
Ja mam juz ponad 2 lata.
I nie widziałam w sieci zeby ktos na Fenomena narzekał.
Solidne, mocne bydlę to jest ponoć.
asiaque powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 20:27:06
O rany, mój Zemler też przestał ostatnio robić – plastikowy szajs. Nigdy więcej tej marki. Jak kupię dom z nową kuchnią, to sobie sprawię KitchenAida.
Boska powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 21:24:01
o o o ja tez taki chce, tylko jeszcze zeby mozna bylo w calosci brudzacej sie wrzucic do zmywary i zeby nie rdzewialy ostrza, psie kosci.
Zuzanka powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 21:28:45
O, i koniecznie do zmywarki, właśnie. Nie ma szans, żebym myła ręcznie. Nfw.
zofia powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 21:38:05
heh, przyznaję że wybór jest wielki :) Ja polecam ci Philips Essence. Mam jego wcześniejszą wersję od 2001 roku i cały czas funkcjonuje świetnie. Philips – marka znana, mi nie zepsuł mi się ani razu, mamie raz ale ona chyba go zalała albo cos równie dziwnego w warunkach prawie ekstremalnych, dodatkowy bonus, że jest całkiem estetyczny (nie trzeba go koniecznie chować do szafy bo inaczej straszy z blatu kuchennego).
Aby odpowiedziec na pytanie „który model”.... wszystko zależy co chcesz mieć :) . Jest sobie np HR 7768 czyli full wypas (oprócz wszystkiego ma też sokowirókę i maszynke do mielenia mięsa) http://www.ceneo.pl/150856 .... Jest HR 7765 prawie jak ten poprzedni ale bez sokowirówki http://www.ceneo.pl/150857 ….. i kolejne są coraz tańsze i mają coraz mniej części albo w róznych konfiguracjach… Generalnie, fajnie jak te wszystkie ostrza i ubijaczki i mieszadełka maja możliwie dużo zrobione z metalu, bo zmiejsza to szansę że ci się połamie.
zofia powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 21:45:28
no i uzupełnie jeszcze…. wszystko co się do prądu nie podłącza w philips essence mozna wtykac do zmywary (sprawdzone) i ostrza nie rdzewieją (sprawdzone w 2 egzemplarzach) i chyba 24m-ce gwarancji
zofia powiedział(a),
21 stycznia 2008 o 21:57:16
szukam jakiegoś sensownego porównania tych kilku modeli philipsa ale chyba będziesz ew musiała sobie po prostu pomacać w MM :D