03 stycznia 2008

To nie tak, że mnie nie ma

Umieszczony w * Z głowy, czyli z niczego o 23:08:56

Jestem, ale taka bardziej z Elbląga. Wegetuję, patrząc, jak kot odżywa (a do tego jutro przywozimy drugiego) i starając się nie myśleć, że w lutym trzeci etap leczenia. Oglądam seriale i filmy (ale paradoksalnie mam straszny problem, żeby jakieś emocje przelać w literki), czytam książki (jak wyżej), codziennie rano pluję na widok tego, co za oknem (no, metaforycznie, bo nie po to okna myłam, żeby je opluwać). Wkurzam się, że ciągle jest ciemno i ohydnie buro. Nawlekam na niteczkę kolejne małe wady życia zawodowego. Nową kołdrę mam, z IKEI. Dzisiaj po jodze wszystko mnie boli (bo opuściliśmy miesiąc zajęć), a jutro pewnie będzie mnie bolało jeszcze bardziej. Nie lubię zimy, no. Nic się nie dzieje. Nuda. Zżera mnie. Już mnie zeżarło, o.

Komentarze »

  1. Silver666 powiedział(a),

    04 stycznia 2008 o 00:28:31

    Wczoraj nie wyglądałaś na zeżartą. Nawet nie na nadgryzioną ;P Trzymam kciuki za koty i koty też trzymają pazury za koty.
    A co do zimy… ta za oknem minie, a z tych przed oknem polecam nowego Dukaja. Jesli lubisz. Bo jak nie to nie polecam. Cieżko się czyta, ale fajne.

  2. wonderwoman powiedział(a),

    04 stycznia 2008 o 15:48:49

    taka pora (odbiegajac od twojej kociej sytuacji) roku. nic tylko wegetacja.

Dodaj komentarz