12 czerwca 2007
Terry Pratchett - Prawda
Prawda was wyzwoli, czyli o wolnej prasie w Ankh-Morpork. Zaczyna się niewinnie, bo od kartek z "nowinkami", jakie młody de Worde wysyła za niewielką opłatą do ludzi, którzy chcą nowinki czytać. Gdy przypadkiem trafia na wynaleziony właśnie druk, zaczyna do niego docierać, że w zasadzie sam może tworzyć zawartość swojej gazety. I jak na zawołanie Patrycjusz Vetinari zostaje oskarżony o kradzież i próbę zabójstwa sekretarza.
Młody de Worde i Sacharissa są dość bezpłciowi, ale bardzo warto ze względu na parę bandytów - pana Tulipana (dość nieokrzesanego, ale znawcę sztuki) i pana Szpilę (tego, co mówi i jest od pracy koncepcyjnej). Sporo Straży (pojawia się kwestia pochodzenia gatunkowego Nobby'ego Nobbsa), trochę krasnoludów i duża rola psa Gaspode'a.
Bastet_Milo powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 20:34:32
Można już to dostać w jakimś Empiku czy Matrasie?
Zuzanka powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 20:36:28
W Merlinie?
hanka powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 20:40:53
Wszędzie? (no, skoro u mnie na wsi w kiosku, to chyba wszędzie?)
Wampirek powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 21:25:02
U mnie „Prawda” czeka do weekendu. Żeby całość z jednego podejścia wchłonąć :)
Już się doczekać nie mogę ;)
hanka powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 21:30:45
Boisz się, że inaczej ktoś mógłby Ci w połowie powiedzieć, że zabghrrhrbllllkhh…?
Wampirek powiedział(a),
12 czerwca 2007 o 21:42:44
To raz, a dwa, że największą radochę sprawia mi pochłonięcie Pratchetta w góra dwa dni – jak najmniejsza ilość przerw wskazana ;)