22 maja 2007

Lucyna Legut-Werecka - Szyfon na ślubną suknię

Umieszczony w * Czytam o 22:00:05

Miła niespodzianka, bo myślałam, że przeczytałam wszystkie książki tej autorki już jakiś czas temu. Przy okazji ubolewam bardzo, że Prószyński zaprzestał wydawania reportaży z Gazety Wyborczej w formie książkowej. Dawno, dawno temu wychodziło co roku 12 najlepszych reportaży. w "Nietykalnych" z 1999 roku znalazłam felieton "Jestem gruba jak śledź ulik" o Lucynie Legut. Pewnie łatwiej trafić na książki dla dzieci "Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości", ja z kolei lubię te bardziej wspominkowo-dorosłe.

"Szyfon" to w zasadzie autobiografia aktorki/pisarki/malarki. Pełna dygresji historia jej wszystkich miłości, związków, przeprowadzek życiowych od wczesnego dzieciństwa do chwili, kiedy była zaszufladkowana w teatrze jako gruba, ale wesoła aktorka komediowa. Wprawdzie z książki nie wynika, kim był znany acz nudny literat, pierwsza miłość, którą ukradła koleżanka z teatru i profesor, w którym się kochały studentki z całego roku, ale w felietonie pojawiają się pasujące nazwiska. Dużo cyniczno-gorzkich obserwacji świata, i tego teatralnego za kulisami, i tego poza - grube kobiety też mają przemyślenia i życie osobiste.

Inne tego autora:

Komentarze »

  1. oshin powiedział(a),

    23 maja 2007 o 10:50:46

    Ooo a to nowe nabyłaś, czy mam allegro śledzić? Lubię Legut bardzo.

  2. Zuzanka powiedział(a),

    23 maja 2007 o 10:51:30

    Allegro. Z nowych to tylko dziecięco-dziewczęce wychodzą w Akapicie.

  3. oshin powiedział(a),

    23 maja 2007 o 10:52:12

    To będę namierzać, dziecięce też jej lubię ale mniej :)

Dodaj komentarz