17 grudnia 2006

Marian Keyes - Ostatnia szansa

Umieszczony w Czytam o 19:38:31

Tym razem postaram się nie używać tego słowa na f. I obiecuję, że na razie wrócę do bardziej mainstreamowej literatury (ale to tylko dlatego, że mi się Keyes skończyła). Bardzo miła książką. Jak zwykle o związkach. Trójka znajomych z małego miasteczka, szczupła i zasadnicza Katherine, tłustawa i zakompleksiona Tara i gej Finlan mieszka sobie od 10 lat w Londynie. Piją co jakiś czas razem i mają życie prywatne. I wszystko jakoś się toczy do momentu, kiedy Finlan ląduje w szpitalu w dość ciężkim stanie. I nagle wszystkim przychodzi do głowy, co by mogli zrobić, jeśli mają przed sobą kilka miesięcy życia.

Oczywiście mnóstwo świetnych tekstów i przemyśleń o stosunkach damsko-męskich. Przez książkę przewija się istny sukinsynek, rudy seks-symbol Lorcan, niby aktor, a prywatnie lodołamacz serc. Niesamowicie mnie bawią wszelkie historie opowiadane fężczyznom przez fężczyzn, jakie to są "100% sposoby na podryw", "gwarantowane teksty, na które poleci każda lasia". Normalnie, jakbym czytała Cosmo dla panów (są takie czasopisma? W sensie nie panny na rozkładówce, tylko tips&tricks).

Co jest też fajne - wielowątkowość. Jak w paru filmach ostatnio (m.in. w nadmiernie obsypanym Oskarami Crashu) czy w paru książkach kiedyś (m.in. w genialnym "Wieczorze przy Oak Lane") kilka historii się przeplata, żeby na końcu połączyć w jedną. Ciekawe też są wątki o powielaniu błędów swoich rodziców - wiązanie się z toksycznym partnerem, takim jak ojciec czy zaciążenie z przypadkowym facetem jak 20 lat wcześniej matka.

Komentarze »

  1. iskanna powiedział(a),

    17 grudnia 2006 o 20:45:50

    Jest, jest cosmo dla facetów - "Men's Health". Za kazdym razem jak wpadało mi w łapki dostawałam zajadów ze śmiechu :]

  2. Zuzanka powiedział(a),

    17 grudnia 2006 o 21:14:58

    Good. Zainwestuję.

  3. iskanna powiedział(a),

    17 grudnia 2006 o 21:22:14

    Tu masz próbkę:
    http://facet.interia.pl/news?inf=769092
    Moje ulubiony fragmenty - o jedzeniu ciepłych bananów, ktore poprawiaja ukrwienie pochwy, i o tym, że jak kobieta łyka tabsy to facet powinien zgrywac twardziela.
    Enjoy!

  4. Zuzanka powiedział(a),

    17 grudnia 2006 o 21:31:42

    Zła kobieta! Zla! Banany mnie, nomen omen, wygięły. Ale mruganie przy tabsach. Ała.

Dodaj komentarz