Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
[18.08.2026]
Godzinę od Salonik przez piękne okoliczności przyrody w kierunku górek; wiedzieliście, że Olimp to nie jedna duża góra, na której brykali greccy bogowie, tylko całe pasmo? Ale nie pojechałam w górki, tylko do miasteczka, znanego głównie z tego, że co krok to zabytek wczesnochrześcijański albo i wcześniejszy. Nawigacja, nastawiona na zabytkową synagogę wyprowadziła nas na trasę pieszą przy górskim strumieniu, chociaż równie dobrze można zaparkować jak sołtys w mieście na parkingu. Nie planowałam jakiejś specjalnej trasy, pokręciliśmy się tu i ówdzie, żeby w końcu - takie kręcenie się, z przerwami na głaskanie kotów, jest bardzo męczące - przysiąść przy wspomnianej wodzie, gdzie chłodek i napoje, bardzo polecam.


















