18 sierpnia 2010
Karin Fossum - Oko Ewy
Pierwszy kryminał Fossum, który mnie nie przeczołgał. I całkiem taki sobie. Dwutorowa akcja - komisarz Sejer wprowadza na przesłuchanie nieco obitą Ewę Magnus, nieco nieprzystosowaną malarkę i jednocześnie Ewa wraca myślami do spotkania ze swoją przyjaciółką z lat dziecinnych, które całkowicie zmieniło jej życie i zaprowadziło ją pod skrzydła Sejera. Malownicza narracja, ale całość dość przewidywalna. Głównie o sile przypadku.
Inne książki tej autorki:
Pru powiedział(a),
23 sierpnia 2010 o 21:06:26
To był pierwszy kryminał Fossum, który w ogóle czytałam i zniechęcił mnie do niej na kilka lat.
Zuzanka powiedział(a),
23 sierpnia 2010 o 21:07:05
Taki sobie, inne bardziej.