03 maja 2009

Czego pragnie dziewczyna

Umieszczony w * Moje miasto * Z fotkami o 12:19:44

... gdy dorastać zaczyna do tego, że wygodniej chodzić z dwoma aparatami zamiast z jednym i co chwila zmieniać obiektyw, bo jeden to zdecydowanie za mało? Waham się między trzecią ręką a chwytnym ogonem. Jedną z opcji jest też ciągnięcie za sobą drewnianego wózeczka z oprzyrządowaniem bądź zlecenie tego rosłemu ochroniarzowi, który będzie co 3 minuty podawał żądany aparat bądź obiektyw (TŻ-a jednak za bardzo lubię, żeby sprowadzać go do roli podaj-zamień-pozamiataj). W każdym razie to ciężka praca jest, nawet jeśli w grę wchodzi zwykły spacer po ogrodzie botanicznym.

Magnolie jeszcze kwitną, bzy właśnie się prześlicznie rozwijają, brakuje mi tylko zwierzyny, która mogłaby takie piękne okoliczności przyrody zamieszkiwać. Po więcej pięknych okoliczności - tu.

PS Jakby kto chciał, to dziś jeszcze są jakieś festyny i inne urozmaicenia.

PPS Też tak macie, że musicie watę cukrową, nawet mimo świadomości, że to dwie łyżki zwykłego białego cukru?

Komentarze »

  1. eri powiedział(a),

    03 maja 2009 o 13:30:44

    A w Ogrodzie Botanicznym to mieli przedwczoraj pomarańczową watę cukrową. To jak można nie?

  2. Zuzanka powiedział(a),

    03 maja 2009 o 13:31:54

    Wczoraj tylko białą. Smuteczek.

  3. Ika powiedział(a),

    03 maja 2009 o 14:15:01

    Gorzej jak TŻ z funcji „przynieś, podaj, pozamiataj” dorośnie do „ja też chcę!” wtedy mogą się dziać sceny dantejskie ;-)

  4. Zuzanka powiedział(a),

    03 maja 2009 o 14:46:50

    Ika, no offence, ale TŻ nie ma 13 lat i nie musi dojrzewać do obsługi aparatu fotograficznego ;-)

Dodaj komentarz