19 marca 2006
Noworoczny koniec świata
Płytę znalazłam w wyprzedażowym koszu w markecie, z serii "Kino dla Niej". Dobór jest ciekawy, bo "L'Ultimo capodanno" (Humanity's Last New Year's Eve) to krwawa komedia (nieledwie w stylu gore) o wszystkich nałogach ludzkości - zdradzie, uprawianiu SM i wyuzdanego seksu, narkotykach i demolce. Dużo krwi (w tym sikającej obficie z odciętych kończyn), Monica Bellucci biegająca w samym staniku bez majtek po mieszkaniu, trochę trupów może uczynić Sylwestra spektakularnym. Nie wiem, czy jest dużo pań, które gustują, ale to bardzo niewyrafinowana rozrywka.
jarząbkowa powiedział(a),
23 marca 2006 o 16:18:53
ach, wiem, co to. czytałam kiedyś. Muza czy co inne wydało, kupiłam sobie na lot do Barcelony milion lat temu. zabawne, ale jednorazowe. że też film zrobili...
Zuzanka powiedział(a),
14 września 2006 o 10:58:51
Mam książkę! Mam książkę!