Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Informacje dla skandynawia

Hakan Nesser - Jaskółka, kot, róża, śmierć / Sprawa G

Jaskółka, kot, róża, śmierć opisuje serię morderstw dokonanych w ciągu kilku lat na kobietach - zostają znalezione rozebrane, uduszone, czasem okaleczone, ale wygląda na to, że morderca nie wykorzystuje ich seksualnie. Wprawdzie śledztwo prowadzone jest przez ekipę z Maardam, ale wpływ Van Veeterena jest spory - na podstawie drobnych poszlak (odznaka uczelni, tropy literackie zostawione przez mordercę) udaje mu się stworzyć na tyle ścisły psychologiczny portret przestępcy, że policja rusza jego śladem. Co ciekawe, to nie policja ostatecznie wymierza karę zbrodniarzowi.

Tytułowa Sprawa G to pojawiająca się epizodycznie w roli wyrzutu wspomnienie o zbrodni, której Van Veeternowi nie udało się rozwikłać. Książka podzielona jest na dwa epizody - oryginalną sprawę, dziejącą się 15 lat wcześniej (kiedy Veeteren był jeszcze komisarzem) i rozwiązanie jej (w czasie, gdy już konsultował tylko zza antykwarycznej lady). Oryginalna sprawa rozpoczyna się, gdy do staczającego się prywatnego detektywa Verlangena (eks-policjanta, wyrzuconego za korupcję) przychodzi atrakcyjna Amerykanka i prosi o śledzenie swojego męża, Jaana G. Hennana (którego detektyw aresztował kiedyś za sprawy okołonarkotykowe). Verlangen rozpoczyna pracę i ku swojemu zdziwieniu nie znajduje nic zdrożnego w zachowaniu męża; tym bardziej jest zaskoczony, gdy G. go rozpoznaje i spędzają razem pijacki wieczór. Trzecie, największe zaskoczenie ma miejsce, gdy okazuje się, że zwłoki żony zostają znalezione w pustym basenie posesji Hennana, a Verlangen daje mu pełne alibi. Van Veeteren ma osobiste porachunki z G. - chodzili razem do szkoły, G. już wtedy był manipulującym innymi psychopatą, doprowadził do samobójstwa jednego z kolegów (a VV był zbyt słaby, żeby się sprzeciwić) oraz uwiódł mu ukochaną (po czym rzucił). Ale - mimo wykupionej niedawno przez G. polisy dla żony na ponad milion guldenów, aresztowania, intensywnego śledztwa i procesu - nie udaje się doprowadzić do skazania. Mija kilkanaście lat, do emerytowanego już Van Veeterena przychodzi córka Verlangena i zgłasza zaginięcie ojca. Niby powodów może być wiele - Verlangen przez te kilkanaście lat nie zmienił destrukcyjnego trybu życia - ale VV wie, że to zaginięcie ma związek ze sprawą G. Poszukiwania przenoszą ekipę z Maardam do Kaalbringen, miejscowości znanej z tomu "Punkt Borkmana" na ostatnią akcję z tamtejszą policyjną załogą.

Uwielbiam u Nessera polskie akcenty - kochanką Verlangena jest Cara Besbarwny, na posterunku pracuje Kowalski ("Na koniec komisarz odczytał dwustronicowy raport posterunkowego Kowalskiego – zawierający czterdzieści dwa błędy ortograficzne, których nie było słychać podczas czytania na głos"), Van Veeteren z ukochaną chodzą do kina na Dekalog Kieślowskiego i są nim zachwyceni (że można stworzyć coś "tak stuprocentowo prawdziwego przy tak minimalnych środkach") - i za wielokrotnie przemycane jadłospisy: boeuf burguignon z barolo rocznik 97, "danie jednogarnkowe z okonia czerwonego, morszczuka, małży, oliwek, czosnku, obranych ze skórki pomidorów i pietruszki", z ryżem szafranowym z dodatkiem cienkich pasków zrumienionego bekonu oraz z białym mersault rocznik 73 czy wreszcie "zwykłe ratatouille z ryżem basmati z St. Emillion ’82 oraz serem gruyère i kawałkami gruszki.

Inne tego autora tutaj.

#30-31

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek maja 18, 2018

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2018 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Hakan Nesser - Kim Novak nie wykąpała się w jeziorze Genezaret

Lata 80. Matka 14-letniego Erika umiera w szpitalu (nowotwór), ojciec niespecjalnie sobie z tym radzi. Wysyła więc młodszego syna z kolegą Edmundem na wakacje do chaty nad jeziorem, gdzie ma zajmować się nimi jego drugi, starszy syn Henry i jego dziewczyna. Dziewczyna nie przyjeżdża, bo się pokłóciła z Henrym chwilę wcześniej, ale ani nastolatki, ani opiekujący się nimi dwudziestoparolatek nie uznają tego za problem. Wakacje są absolutnie sielskie, typowe dla lat ery przedinternetowej: rowerem po zakupy, ognisko, pływanie w mętnym jeziorze, budowa pomostu; Henry nie narzuca się chłopakom, pisze książkę, czasem tylko prosi o chwilę intymności, bo przyjeżdża do niego dziewczyna. Szybko okazuje się, że tą dziewczyną jest pyszna, dwudziestoparoletnia blondynka Ewa, do złudzenia podobna do Kim Novak, która tuż przed zakończeniem roku szkolnego w szkole Erika pojawia się na zastępstwo, budząc w młodych chłopcach wiele myśli, mimo że wiedzieli, że jest narzeczoną lokalnej sławy sportowej. Łatwo się domyślić, że związek Henry'ego z dziewczyną innego to początek kłopotów - któregoś dnia sielanka się kończy, gdy zwłoki jej byłego narzeczonego zostają znalezione w okolicach jeziora.

Inspektor policji pojawia się epizodycznie, jako przesłuchujący wszystkich (w tym chłopców) i aresztujący Henry'ego (tymczasowo, bo dowodów brak) w celu znalezienia mordercy. Zbrodniarza nie udaje się znaleźć. Po latach historia powraca w narracji Eryka, który pewnego dnia spotyka Ewę i mimo kilkunastoletniego stażu małżeńskiego i różnicy wieku, rozpoczyna z nią romans.

To zupełnie inna książka niż te typowo kryminalne - tu tajemnica morderstwa jest drobnym elementem historii dojrzewania, radzenia sobie ze śmiercią matki i próbą wejścia w świat dorosłych.

Inne tego autora tutaj.

#25

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwietnia 14, 2018

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2018 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Henning Mankell - Mężczyzna, który się uśmiechał

Cały czas myślę, co takiego mają w sobie książki Mankella, że rzucam się na nie jak wilk na owieczkę. Łatwo powiedzieć - klimat. Nie wiem, czy chodzi o deszcz, skandynawską wilgotną mżawkę, przemyślenia komisarza o tym, że kiepsko mu się powodzi (tak, wiem, volvo z salonu, gorsza whisky zamiast lepszej, mieszkanie w bloku zamiast willi z ogrodem) czy wciągającą historię codziennego życia (zrozumie, czemu ojciec maluje tego głuszca na rykowisku? odwiedzi go córka? zdąży uprać koszulę?). Chyba to ostatnie - wadą kryminałów zwykle jest to, że w środku jest tylko śledztwo i nic więcej. A życie nie składa się tylko z pracy (chociaż w dużej części tak, w przeciwieństwie do tego, co promują polskie seriale).

Ta część jest dość nietypowa - Wallander walczy przeciwko szwedzkiemu magnatowi finansowemu, który zdaje się być poza prawem, przez co jest dla szwedzkiej policji nietykalny. To pewna odmiana po podejściu polskim, gdzie każdy bardziej zasobny obywatel jest na celu służb specjalnych i innych z przeproszeniem organów. W Szwecji lat 90. magnat ma duży kredyt zaufania za działalność charytatywną i ogólnopaństwową, przez co policja napotyka głównie na blokady, nie wspominając o tym, że muszą prowadzić śledztwo w taki sposób, żeby magnat z armią prywatnych ochroniarzy, prawników i innych najemników nie zorientował się, że coś się dzieje w państwie duńskim.

Inne tego autora tutaj.

#57

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopada 23, 2007

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2007 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Henning Mankell - Piata kobieta, Fałszywy trop

W zasadzie każdy tom przygód komisarza Wallandera jest podobny - śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa, kilka kryminalnych wątków pobocznych i spory kawałek życia komisarza - jak układa mu się z byłą żoną, córką, ojcem chorym na Alzheimera, poznaną Ryżanką (sroga nazwa), z którą planuje sobie ułożyć życie po rozwodzie z żoną. Jakoś tak się składa, że nie czytam książek chronologicznie, tylko w kolejności dowolnej[1] - dzięki temu dostaję układankę, do której mogę sobie dokładać pasujące elementy. W tym tomie jest świeżo po rozwodzie, cierpi na nadwagę i brak życia osobistego. W tym - nawiązuje nić porozumienia z ojcem. W tamtym - córka go unika, w kolejnym - są w doskonałych stosunkach.

Kryminały Mankella lubię za to, że są takie ludzkie - policjant nie jest maszynką do wykrywania przestępstw. Nie zarabia tyle, ile by chciał. Musi robić pranie, umawiać się z sąsiadami na korzystanie z suszarni, robić zakupy, jeść i chodzić z samochodem na przegląd. PRL-owskie kryminały przyzwyczajają do tego, że życie dzieje się tylko w śledztwie, dzielna służba albo robi nadgodziny w imię idei, albo wychodzi po pracy do domu, gasząc światło, z rzadka informując, że np. na kolację żona dostała pasztetową (bo tylko kobiety zajmują się aprowizacją, gotowaniem, sprzątaniem i innymi takimi). Tutaj, jeśli się poświęcasz dla śledztwa, to kosztem czegoś - spotkania z kobietą, znalezienia czystej koszuli i wspomnianego przeglądu samochodu.

[1] Jeśli pojawi się za niewielkie pieniądze na Allegro albo dostanę w prezencie. Książki z braku regałów trzymam w systemie stosowym i staram się nie kupować książek w księgarni, bo nie mam miejsca na kolejne stosy. Zresztą zakupy w księgarni uważam za zbyt dużą łatwiznę.

Inne tego autora tutaj.

#49-50

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek września 28, 2007

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2007 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Henning Mankell - O krok

Nieustająco dobrze mi się czyta. Lubię skandynawską melancholię, a zwłaszcza narzekającego na życie komisarza Wallandera, który w tym tomie walczy z samotnością, cukrzycą i zdrowiem, podejrzeniami w stosunku do zabitego kolegi-policjanta i przestępcą, który zabija szczęśliwych ludzi w noc świętojańską.

Inne tego autora tutaj.

#41

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipca 22, 2007

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2007 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Henning Mankell - Człowiek bez twarzy

Bardzo lubię skandynawskie kryminały. Odwrotnie jak z Cadfaelami, tutaj głównym mięskiem, do którego mnie ciągnie, jest społeczna otoczka, która spod akcji policyjnej prześwituje. Tutaj jest to świat roku 1989 widziany przez komisarza policji w mieście Ystad - uchodźcy przyjeżdżający promem z Polski, bieda (taka ichnia, pan komisarz rezygnuje z lepszej whisky na rzecz wódki), porzucenie przez żonę, ojciec z Alzheimerem i sprawa bestialskiego morderstwa dwojga staruszków. Posępne, ale bardzo klimatyczne.

Inne tego autora tutaj.

#30

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwca 7, 2007

Link permanentny - Tagi: skandynawia, panowie, kryminał, 2007 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 2