16 kwietnia 2010
Z pamiętnika młodych rodziców (2)
Otworzyłam nową herbatę z aromatem słodkich migdałów. Daję powąchać TŻ-owi, a potem Mai. Jednocześnie zaczynamy tłumaczyć dziecku:
- Tak pachną migdały. Jak poczujesz taki zapach...
- ... to będzie cyjanek.
wonderwoman powiedział(a),
16 kwietnia 2010 o 20:31:23
i przypomina mi się moja siostra która w zamierzchłych czasach przyprawiła tak kurczaka, że unosił się nad nim zapach cyj^^migdałów, i reszta rodziny wyedukowana na aghacie christie odmówiła spożycia.
Tak zapach migdałów to cyjanek i nie należy tego jeść/pić.
;-)
Manveru powiedział(a),
16 kwietnia 2010 o 22:35:08
Herbata z aromatem migdałów? Zuza, a do czego się czegoś takiego używa?
Do płoszenia moli?
Zuzanka powiedział(a),
16 kwietnia 2010 o 22:41:57
Do picia się. Bardzo dobra.
Tores powiedział(a),
17 kwietnia 2010 o 09:31:03
Bardzo pożyteczna wiedza :)
Moje dziecię na razie wie, że piesek robi hau hau... Ale to takie banalne :)