03 grudnia 2009
Sebastien Japrisot - Przedział morderców
No nie zachwyciło. Jakoś nie trafiłam jeszcze na dobry francuski kryminał. W pociągu przyjeżdżającym z Marsylii do Paryża kolejarz znajduje zwłoki młodej kobiety. Chwilę potem zaczynają ginąć pozostali pasażerowie przedziału sypialnego. Na okładce ambitna notka zapowiada, że wartka akcja, że czytelnik emocjonuje się śledztwem, a mnie nie rusza. Na tyle, że dwa razy książkę zaczynałam, ale dopiero za drugim skończyłam. Prowadzący śledztwo policjant czeka na awans za kilka miesięcy, ma też żonę i syna, nawet na samym początku żona narzeka, że obiecał synowi w niedzielę zoo, a zamiast tego idzie do pracy.
Są jakieś naprawdę dobre francuskie kryminały? Takie, co mnie zachwycą i zmuszą do czytania przez pół nocy?
wonderwoman powiedział(a),
04 grudnia 2009 o 19:02:42
purpurowe rzeki są fajne. nie pamiętam czy rzuciło na kolana, ale pamiętam do dzisiaj (film zresztą też fajny)
Prunnella powiedział(a),
05 grudnia 2009 o 22:59:54
Nie ma dobrych francuskich kryminałów, jak nie ma (już) dobrych francuskich filmów.
Ja nei wiem co się z tym krajem porobiło.
Ale żarcie mają dobre
Marcin powiedział(a),
10 maja 2011 o 20:32:17
Kopciuszek w potrzasku jest możliwy.