16 lipca 2009

Have a cherry

Umieszczony w * Z fotkami * Z głowy, czyli z niczego o 23:10:10

Najgorsze jest to, że już trochę nie mogę. Cały rok myślę o truskawkach, malinach, jagodach, czereśniach, arbuzach czy morelach. Mniej o agreście czy porzeczkach, a na śliwki jeszcze ciut za wcześnie. A teraz po marnym ćwierć kilo owoców zaczynam myśleć kontrastowo o kawałku wonnego cheddara albo jogurcie z czosnikiem i ogórkiem.

Komentarze »

  1. Valwit powiedział(a),

    17 lipca 2009 o 05:02:25

    Za agrest gotowy jestem zabić. Za czerwony agrest nawet zjem zwłoki.

  2. Jubal powiedział(a),

    17 lipca 2009 o 10:25:49

    @Valwit: ale agrest akurat można dostać, choć czerwonego faktycznie nie widziałem...

  3. stardust powiedział(a),

    17 lipca 2009 o 16:17:24

    Agrestu to ja nie widzialam od lat, bo u nas nie ma :( I zylo mi sie calkiem szczesliwie az do teraz kiedy przeczytalam ten komentarz:))

Dodaj komentarz