17 maja 2008
Estetycznie
- klapeczki Merrell - trochę za bardzo "domowe", ale podeszwy mają prześliczne (do znalezienia w Factory w Luboniu)
- świnka na chusteczki higieniczne
- lustro z zegarem
- oko cyklopa - dla tych, co nie krępują się w ubikacji, jak ktoś patrzy
- recycling stolików do kawy - zamiast kawy, książki
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 10:34:59
Klapeczki i sandałeczki są prima sort. Dzięki za ten gadget-spotting – zawsze z ciekawością zaglądam i z przyjemnością oglądam, co tam Zuzanka wypatrzyła :)
Zuzanka powiedział(a),
18 maja 2008 o 10:42:23
Po dłuższych przemyśleniach zaczęłam się jeszcze zastanawiać nad sandałkami: http://www.merrell.com/Product/NZSZZZ/Womens-Casual-Footwear/Sandals/Womens/Green/J36416/Siena.aspx (nie klapeczki, a podeszwę śliczną mają). Skądinąd uwielbiam TŻ, który na moje liczne dylematy odpowiada „ale ładna podeszwa to równie dobry powód do kupienia butów jak każdy inny”.
Zuzanka powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:05:55
A zasadniczo to chciałam napisać, że mi miło niezmiernie (jakby nie praca, to bym cały dzień na www siedziała ;->).
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:07:37
Ku uciesze mojej ;-)
PS. Poprawisz linka do sandałków?
PS2. Buty w góry – Red Indiany – kupiłam, bo podeszwę miały ładną – indianina z pióropuszem, rzecz jasna. Wrzucę zdjątko na blipie ;-)
Zuzanka powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:09:16
A co linek ma nie tak? Się zawija, bo długi (a po prawdzie to nie umiem w komentarzu zrobić, żeby klikalny).
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:10:30
Już znalazłam (w źródle strony ;-) – na pewno będą wygodne bardzo.
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:10:53
Ja się zastanawiam nieco nad tymi
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:11:50
„ tu tresc opisu „ : linek <- tylko bez spacji
Zuzanka powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:13:10
Jestem bardzo wybredna w sensie obcasów – albo płaskie, albo konkretny obcas. Zdecydowanie odpadają klocki i inne koturny.
Felinity powiedział(a),
18 maja 2008 o 11:15:42
A ja z kolei uwielbiam ładnie wyprofilowane koturny. I grube obacasy, takie 70’s – ślinię się do całej garderoby i obuwia dziewczyn z That 70’s Show :)
silver powiedział(a),
20 maja 2008 o 18:55:32
Tralfalmadorczyka bym nabył. Gdyby był tańszy i raczej przepychaczowy niż szczotkowy, chociaż napadła mnie była wizja kompletu w tym guście :)