02 września 2007

Umieszczony w * Koty o 11:30:04

Nauczona doświadczeniami, nie wlewam wody do wazonika z astrami. Zrozpaczony wazonik spada w nocy ze stołu. Muszę to uznać za samobójstwo, bo kotów w okolicy nie ma, nie było i w ogóle to ja tu leżę, o, od tygodnia.

Komentarze »

  1. Bastet_Milo powiedział(a),

    02 września 2007 o 12:28:47

    O to tak jak u mnie śmieci się same ze śmietnika wyciągają, bo przecież koci to cały czas w drugim pokoju siedzą i wcale ich w kuchni nie było. :)

  2. Bestia powiedział(a),

    02 września 2007 o 17:14:39

    No co? idziesz robić małe bara-bara? A w jakiej miejscowosci mieszkasz?

  3. Bestia powiedział(a),

    02 września 2007 o 17:15:29

    Ja to chłop a ty?

  4. Zuzanka powiedział(a),

    02 września 2007 o 20:48:39

    Ja też chłop. Nie idziemy robić małe bara-bara. Duże też nie.

Dodaj komentarz